Malezja – 10 wskazówek, które ułatwią Wam jej zwiedzanie

10 wskazówek do Malezji - Pani Podróżnik

Malezja – 10 wskazówek, które ułatwią Wam jej zwiedzanie

1. LUDZIE
Ludzie w Malezji są bardzo mili, ze względu na wielokulturowość tego kraju (Chińczycy, Hindusi, Indonezyjczycy, Muzułmanie, itd.) są też bardzo tolerancyjni. Śmiało pytajcie i proście o pomoc, większość ludzi w miastach, doskonale mówi po angielsku, czasami jednak z takim akcentem, że trudno ich zrozumieć, czym nie należy się zrażać.

Malezja - ludzie - Pani Podróżnik

2. DURIAN
Durian, narodowy owoc Malajów znany na całym świecie ze swojego bardzo specyficznego zapachu. W wielu miejscach dostaniemy tysiące różnych produktów zawierających Duriana, my jednak sugerujemy, żeby zacząć od spróbowania samego owocu. Jest on bardzo słodki i nawet smaczny, tylko niestety pozostawia mały posmak, podobny do swojego zapachu, co może mocno przeszkadzać. Jednak, zdecydowanie nie ma się czego bać.

Malezja - Durian - Pani Podróżnik

3. SOKI i NAPOJE.
Soki i napoje to temat, który mi bardzo przeszkadzał. Wszystkie soki naturalne (a ciężko je tu dostać) i wszystkie inne napoje (pseudo soki), jak i słynne i dostępne na każdym kroku napoje z kokosa, są bardzo obficie słodzone. Często czuć sam cukier, zamiast danego smaku. Jeśli była taka możliwość (a nie wszędzie jest, bo często napoje są wcześniej przygotowane) prosiłam o niedodawanie cukru, nie wszyscy rozumieli dlaczego, a część z nich mówiła, że wtedy napój jest niedobry i czasami niestety mieli rację, ale wolę trochę gorszy smak niż w ogóle tego smaku nie czuć.

4. TANIE LINIE
Tanie linie, np. AirAsia, na niektórych kierunkach są naprawdę tanie, należy jednak pamiętać, że lotniska usytuowane są na ogół za miastem i trzeba do nich dojechać, potem odprawa itp. i tracimy dużo czasu, dlatego warto zastanowić się nad autobusami. Autobusy w tym kraju są również tanie a na dodatek bardzo wygodne. Często mają tylko trzy kolumny siedzeń zamiast czterech, co świadczy o dużej szerokości siedzenia. Do tego oparcie mocno się kładzie, a podnóżek podpiera nasze nogi. Autobusy te jednak, nie posiadają toalety, ani wifi, a często także oświetlenia nad fotelem. Przystanki są średnio co dwie godziny, wiec zawsze można wyjść rozprostować nogi i zjeść coś dobrego. My bilety kupowaliśmy na ogół, na dzień przed planowanym odjazdem, na stronie internetowej http://www.busonlineticket.com. Taki mail potwierdzający zakup pokazuje się przed odjazdem w kasie na dworcu lub bezpośrednio u kierowcy.

Malezja - Pani Podróżnik - jedzenie

5. JEDZENIE
Jedzenie na ulicy, to doskonały sposób na poznanie kultury danego kraju i tak jest też tutaj. Nie przejmujcie się standardem miejsca, bo nie znajdziecie nic lepszego. Nawet w tych barach, które znajdują się za zamkniętymi drzwiami, potrafi nam pod stołem przelecieć szczur lub inne tego typu stworzonko. To po prostu tutaj normalne i trzeba przywyknąć. Nam przez cały miesiąc pobytu w Azji nie przytrafiły się żadne dolegliwości żołądkowe, a jedliśmy dosłownie wszędzie. Nie nastawiajcie się też na kupowanie żywności w sklepach, bo takich tu po prostu nie ma. Są oczywiście małe sklepiki typu nasza żabka, ale oprócz słodyczy i chipsów, ciężko coś innego w nich dostać. My w takich sklepach zaopatrywaliśmy się tylko w jeden produkt – małe słodkie bułki (0,85RM), które zabieraliśmy w miejsca, gdzie wiedzieliśmy, że nic innego nie dostaniemy (np. na trekking do parku narodowego itp.).

Malezja - Pani Podróżnik - jedzenie

6. WITAMINY
Jeżeli wybieracie się do Malezji na dłużej to pamiętajcie, że żywność tu jest zupełnie inna niż w Polsce i nasz żołądek potrzebuje czasu żeby się mógł przestawić. Do tego dochodzą upały, a co z tym związane to utrata minerałów. Właśnie dlatego warto ze sobą zabrać komplet witamin i minerałów oraz saszetki na odwodnienie. Te ostatnie użyjcie jeśli poczujecie taką potrzebę, natomiast suplementacja witaminami i minerałami obowiązkowo od początku do końca urlopu.

7. WALUTA
Teoretycznie 1zł = 0,95 RM, pamiętajmy jednak, że my musimy wymienić złotówki na dolary, a potem dopiero na Ringgity, więc tracimy dwa razy. Dlatego właśnie, bezpieczniej jest przyjąć trochę niekorzystniejszy kurs, my przyjmowaliśmy prosty przelicznik 1zł = 1RM. Na lotnisku trzeba wymienić około 10 dolarów (40 RM), żeby mieć na autobus do miasta, wodę itp., resztę pieniążków wymieńcie już w mieście, bo kurs tam standardowo jest dużo lepszy niż ten na lotnisku.

Malezja - Pani Podróżnik - zwiedzanie

8.SWETER
Sweter lub bluza to obowiązkowa rzecz jaką zawsze miałam przy sobie. Temperatura podczas naszego pobytu w Malezji przekraczała 30 stopni, pomyślicie po co sweter? Przydawał się w metrze, muzeach, autobusach i w każdym centrum handlowym przez które trzeba było przejść. We wszystkich tych miejscach szaleje klimatyzacja, która potrafi porządnie schłodzić nawet przybysza z dalekiej północy.Okrycie ramion lub kolan przyda się także przy wejściu do niektórych świątyń, ale nie musicie się przejmować jeżeli takowego nie macie, bo ktoś Wam zawsze coś wypożyczy.

9. KLAPKI
Klapki, to podstawa. Zarówno do świątyń buddyjskich, jak i indyjskich oraz do meczetów wchodzimy zawsze boso, dlatego łatwo-ściągalne obuwie przyspiesza i ułatwia wejście.

Malezja - Pani Podróżnik - zwiedzanie

10. MUST SEE
Must see w Malezji to Kuala Lupur (nowoczesna stolica), Melaka (żeby poznać początki kraju), Penang (kulinarny raj) oraz Kuala Gandah (niesamowite przeżycia w sanktuarium dla słoni). Wg mnie, zdecydowanie można pominąć Larnakę, którą wszyscy zaliczają do mega atrakcji, a tak naprawdę, to oprócz plaż, niewiele jest tam do zobaczenia.

marzec 2016

  • Bardzo ciekawie to wszystko tu opisane. 🙂 Zachęcasz mnie do podróży i to bardzo dobrze. Kto wie, może uda mi się te strony kiedyś zobaczyć osobiście. Jedzenie mi pasuje i klimat też. 🙂

    • Dziękuję 🙂 Cel był własnie taki żeby zachęcić, cieszę się, że to się udało 🙂

  • Aż zgłodniałam… 🙂

  • Szczury biegające pod nogami ? o Mamo nigdy bym w takim miejscu nie zjadła! W takich krajach to porządek dzienny, może dlatego tak mam odrazę do nich.

    • Oj tam 😉 jak takie pyszności podają, to trzeba jeść i się nie rozglądać 🙂

  • Super post! 🙂 Świetnie się czyta i wszystkie informacje w jednym miejscu. Ja osobiście jestem bardzo ciekawa smaku i zapachu duriana, bo mnóstwo o tym słyszałam… 😀

    • Dzięki 🙂 Durian jest specyficzny i rzeczywiście, nawet jak się usłyszy wiele opinii na jego temat, to trudno sobie wyobrazić ten smak.

  • O owocu durian słyszałam od mojej córki, która wyczytała o nim w jakieś książce. Rzeczywiście aż tak cuchnie?

  • Azja od wielu lat jest moim marzeniem! A z tym śmiesznym akcentem angielskiego to ostatnio miałam taką sytuację, że wprowadzili się do akademika nowi studenci ze Sri Lanki. Zastanawiałam się, jakim językiem oni się posługują i przy bardzo dokładnym wsłuchaniu się okazało się, że to angielski…

  • Durian – coraz bardziej mam ochotę go skosztować, zawsze czytam o nim w relacjach podróżniczych, i tym jego sławetnym zapachu, ale to tym bardziej korci, aby owoc posmakować. 🙂
    Bookendorfina

    • Mi nie przypadł do gustu, ale wiadomo, spróbować trzeba 🙂 podobno ludzie dzielą się na tych co kochają Duriana i na tych co go nienawidzą, ciekawe, że zwykły owoc wywołuje takie emocje 🙂

  • Bardzo przydatne informacje. A ta mieszanka kultur, religii smaków, architektury- coś dla mnie

  • Super, też chcę tam pojechać, właściwie chcę pojechać wszędzie 🙂

  • Kulinarna Strona Mocy

    Fajne, cenne rady i przy okazji niezła zachęta, by się tam wybrać 🙂

  • bardzo fajny poradnik co do Malezji. Ja się osobiście nie wybieram, ale i tak artykuł fajny i ciekawie wszystko opisane. Przede wszystkim chyba nic nie pominęłaś i na pewno komuś to się przyda 🙂

  • W Malezji próbowałam lodów durianowych i.. były to najgorsze lody jakie jadłam ;D Dlatego już nie zdecydowałam się na spróbowanie samego owocu 😉 Może kiedyś.

    • Moim zdaniem produkty o smaku duriana, czyli, cukierki, lody itp. są o wiele gorsze niż sam owoc. Jednak on też, dla mnie rewelacyjny nie jest. Na szczęście można kopić go w takich naprawdę małych porcjach, tylko na spróbowanie.

  • Iwona Siekierska

    Chętnie spróbowałabym durian, wyglada obłędnie 🙂A co jedzenia ulicznego- wiele słyszałam o jego zaletach. Nie tylko w tym kraju ❤️

  • Malezja nas uwiodła od pierwszego wrażenia! 😀 I ta ich kuchnia..! 🙂 Czysta poezja!

  • Stara dobra Azja i moje początki w podróży 7 lat temu. To były czasy!

  • Malezja to jedno z moich podróżniczych marzeń 🙂

  • Uwielbiam Malezje, najbardziej wyspe Penang i globtroterskie GeorgeTown, jadlam tam najlepsza na swiecie kaczke po pekinsku i widzialam najlepsze murale swiata 😀

    • Kaczkę po pekińsku próbowałam tylko w Pekinie i była taka sobie. W Penang jadłam najlepszy na świecie deser o nazwie Chendol 🙂 polecam

  • Miałam bardzo krótkie spotkanie z Malezją, tylko trzydniowy wypad do stolicy i mam wielki niedosyt. Zdecydowanie tam wrócę. A z durianem spotkałam się po raz pierwszy w postaci lodów i mi wystarczy chyba. Za to moja siostra uwielbia

  • Na jesień zamierzamy gdzieś z mężem pojechać na dłużej i mam coraz większa ochotę na Azję. Jak w Malezji wygląda kwestia dostępu do internetu?

    • Jeśli chodzi o hotele i tego typu miejsca, to nie spałam w za wielu bo głównie korzystałam z couchsurfingu, natomiast tam gdzie spałam wifi było. Na mieście, często odwiedzałam McDonaldy, właśnie po to żeby skorzystać z wifi 🙂