Co robić czekając na lotnisku?

Co robić czekając na lotnisku?

No właśnie, co robić czekając na lotnisku?

Co robić czekając na lotnisku? Odpowiedź może być tylko jedna – wykorzystać ten czas, najlepiej jak się da. Generalnie, ludzie dzielą się na tych co lubią latać, i tych co tego nie znoszą. Do której grupy byś się nie zaliczał, lotów nie unikniesz. Owszem, możesz ograniczyć się do wycieczek samochodowych, ale umówmy się, że przy krótkim urlopie daleko nie zajedziesz. W dzisiejszych czasach lata każdy, pół biedy jeśli jest to krótki lot bezpośredni. Wtedy przychodzisz na lotnisko, odbębniasz nadanie bagażu, bramki bezpieczeństwa, spacer po bezcłowych sklepach, toaleta i już stoisz w kolejce do samolotu.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, gdy mamy przesiadkę. Owszem, może to być krótkie międzylądowanie, gdzie w stresie biegniemy z jednego samolotu na drugi, jednak dość często zdarza się też wielogodzinne czekanie. I co wtedy? Jak wykorzystać ten czas i się nie nudzić? Co robić czekając na lotnisku?

Wyjdź na miasto

Przy bardzo długim oczekiwaniu, ale tylko tym za dnia, możemy udać się na małe zwiedzanie. Zastanówmy się jednak, czy nam się to opłaca. Wiadomo, że lecąc np. do Brukseli, lądujemy tanimi liniami na lotnisku Charleroi i nikomu to nie przeszkadza, bo to tylko godzinka autobusem do naszego miasta docelowego. Jednak jeżeli na Charleroi lądujemy, tylko po to, żeby lecieć z niego dalej i mamy do dyspozycji np. 10 godzin, to wizyta w Brukseli, moim zdaniem nie ma sensu. Nie musimy jednak siedzieć na lotnisku, zwiedźmy miejscowość Charleroi, która także jest piękna i ma belgijski klimat. Nie masz czasu, ani ochoty na zwiedzanie? Wyskocz choćby na lunch, lub na dobrą kawę i ciastko, a może spacer w pięknym słońcu?

Idź spać

Jeżeli te same 10 godzin przydarzy nam się w nocy, to jeśli nie jesteś wybitnym imprezowiczem, lepiej pozostań na lotnisku. Znajdź wygodne, zaciszne miejsce. Pamiętaj, masz się wyspać, więc nie rzucaj się na pierwszą lepszą ławkę, tylko poświęć na szukanie dłuższą chwilkę. Jeśli na wakacje zabierasz śpiwór, weź go do bagażu podręcznego, na pewno poprawisz tym sobie komfort spania. Niestety na lotniskach na ogół szaleje klimatyzacja, więc mimo iż Twój postój jest w gorącym kraju, warto na taką nockę porządnie się ubrać.

Praca i nauka

Nie zdążyłeś ogarnąć spraw przed wyjazdem, to świetnie, bo teraz masz na to czas. Na lotnisku z pewnością znajdziesz darmowe wifi, jak takowego nie ma, to też nie koniec świata. Czasami wystarczy przed podróżą dobrze przeszukać internet, a znajdziemy hasła do sieci zabezpieczonych, przecież pełno tu barów i innych tego typu rzeczy. Podłącz się do sieci, poodpisuj na maile, popłać rachunki lub po prostu poszukaj informacji o miejscu do którego lecisz. To też ostatnia chwila, aby przypomnieć sobie podstawowe zwroty językowe, które przez najbliższe dni będziesz słuchał w kraju swoich wakacji. A może masz egzaminy niedługo, to też super, bo w końcu masz czas się pouczyć.

Co robić czekając na lotnisku?

Rozrywka

Gdy za mało czasu na wyjście na miasto, spać też nam się nie chce, a na intelektualne wyzwania nie mamy siły, musimy zapewnić sobie rozrywkę. Tu do wyboru do koloru, co kto lubi. Jeżeli dysponujesz małym laptopem lub tabletem, przygotuj sobie na nim filmy, które właśnie teraz zabiją Twój czas. Poczytaj książkę ulubionego autora, nadrób prasę, a jak masz dostęp do internetu to może jakieś szalone zakupu, bo akurat są wyprzedaże. Podróżujesz w towarzystwie, weźcie kości do gry lub karty, nie zajmują dużo miejsca, a na pewno dostarczą Wam sporej dawki emocji. Wiesz przecież co lubisz robić, użyj wyobraźni, a znajdziesz dla siebie miłe zajęcie na te parę godzin

Mamy to

Wiemy już co będziemy robić, pamiętajmy jednak o najważniejszym – przekąski! Przecież nic nam tak nie popsuje zabawy, jak ciągłe burczenie w żołądku, zadbajmy więc i o to. Jeśli planujesz posiłek na lotnisku, to pamiętaj, że ceny są bardzo wygórowane i mogą cię zaskoczyć. Jeżeli nie potrzebujesz ciepłego zestawu obiadowego zaopatrz się w kanapki, owoce, batoniki lub co tam lubisz najbardziej i baw się dobrze.

kwiecień 2017

  • Mieszkam w UK i często latam do Polski. Niby lot trwa krótko, bo 2,5 godziny, ale na lotnisku, wiadomo, trzeba być wcześniej. Czasami lecę z odleglejszego lotniska. Zawsze wtedy wybieram książkę. Chociaż nie jestem molem książkowym, to zawsze wykorzystuję ten czas na czytanie. Czasem na rozrywkowy tytuł, a czasami na książki branżowe, które przynoszą ogromną wiedzę. Czas mija po prostu migiem!
    Na szczęście nie latałam nigdzie z przesiadkami i daj Boże, że nigdy nie będę musiała 😛 Należę do grupy, która nie lubi latać 😛

  • Książka i karty, niezbędniki podczas czekania na lotnisku, wariant kiedy samemu i kiedy ze znajomymi. 🙂
    Bookendorfina

  • Och Wychowanie

    Ja najbardziej lubię wychodzić na miasto lub oglądać przygotowane wcześniej filmy lub inne programy na laptopie 🙂

  • Temat bardzo na czasie! Mój urlop zaczyna się już za 13 dni i mam nadzieję, że nie spędzę go zbyt długo na lotnisku 😉

  • Ja zdecydowanie rzadko latam, z mężem jeździmy dużo samochodem – bo on boi się latać! Ale ma to też swój urok 🙂

  • mój kolega miał kiedyś 5 godzin czekana w Doha. Wyszedł z lotniska, wsiadł do taksówki, kazał się obwieźć wokół i wrócił 😛

  • Rodzic w mieście

    Uważam, że najlepszą opcją jest krótki wypad na miasto i zwiedzanie. W ten sposób można zaliczyć kilka fajnych stolic i nie tylko. Warunkiem jest lotnisko położone w obrębie miasta, nie na peryferiach. Poza tym czekanie na lotnisku to świetny czas na nadrobienie lektur.

    • Zgadzam się całkowicie, jednak czasami warto pozwiedzać tez te peryferia, bo często ich nie doceniamy, a potrafią być naprawdę atrakcyjne 😉

  • Joanna Baranowska

    Zdecydowanie wybieram opcję spania. Nie wszystkie lotniska są pod tym względem przyjazne, ale warto próbować 🙂

  • Dłuższe przesiadki, w trakcie których nie za bardzo mam możliwość wyjść na miasto spędzam na „zwiedzaniu” lotniska, nadrabianiu blogowych zaległości (jeśli jest Internet) lub właśnie na spaniu – każda ilość drzemki w podróży znacząco się liczy przy naszym intensywnym odkrywaniu nowych miejsc 😉 Ostatnimi czasy zakupiłam ciekawy wynalazek – dmuchaną sofę. Raz już wypróbowaliśmy to łoże i przyznam, że noc na lotnisku w takich warunkach jest dużo bardziej komfortowa 🙂

    • Wow! Dmuchana sofa – na to bym nie wpadła 🙂 Masz rację, że w podróży każda ilość snu jest wskazana.

  • My przy dłuższych stopach np 8 h i więcej jeśli lecimy dalej to bierzemy sobie hotel na / przy lotnisku. Uznaliśmy, że lepiej się opłaca niż potem regenerowanie się po podroży 2 dni, no i komfort snu i umycia się nieporównywalny do spania na podłodze na lotnisku 🙂

  • Elwira Zbadyńska

    Oj tak, bez przekąsek nie ma podróżowania 🙂

  • Świetne rady 🙂 Mój mąż na samą myśl o lotach dostaje spazmów 😀

  • Iwona Siekierska

    Świetne rady! Warto przygotować sobie, co będziemy robić w trakcie przerwy. Tak, żeby nie zmarnować tego czasu. I się nie
    Nudzić ❤️

  • Tomasz Staśkiewicz

    Nie lubię czekać. Stawiam na radę z nauką 🙂

  • Sama na lotnisku najczęściej nadrabiam towarzyskie zaległości- dzwonię, piszę, a w przerwie coś podjadam: -)

  • Bebe Talent

    Ja czytam, czytam i czytam. Kupuję sobie jakąś pyszną smakową kawkę, wyciągam tablet i odpływam w świat książek.

  • Zdarzało mi się rezygnować z wycieczek ze strachu przed lotem …. ale w tym roku planuję się przełamać 🙂 czas spędzony na lotnisku będzie dla mnie zapewne silnie stresujący, będe musiała zająć czymś głowe …. :/

    • To życzę powodzenia 🙂 Przekonasz się, że lot może być przyjemny 🙂 i to jest bardzo dobry pomysł, żebyś jak najbardziej była zajętą przed lotem, no i koniecznie do startu przygotuj sobie wciągającą książkę 🙂

  • Ja jeszcze samolotem nie leciałam – jak na razie nie ciągnie mnie do tego sposobu podróżowania;)

    • Bez samolotu ciężko jest przemieszczać się pomiędzy kontynentami, ale rozumiem, że nie wszyscy mają taką potrzebę 🙂 Jak juz się zdecydujesz, to życzę udanego pierwszego lotu 🙂

  • Krótko i konkretnie. Rzeczywiście zapominamy, że na lotnisku można robić dużo więcej, niż siedzenie z założonymi rękami. Może Twój wpis komuś podsunął parę rozwiązań 🙂

  • Iwona (magnes podróży)

    Bardzo lubię latać samolotem. Kojarzy mi się to z czymś pozytywnym… z odwiedzaniem nowych, fascynujących miejsc.

  • Świetne porady. Ja zazwyczaj czekając na lotnisku korzystam z kawiarenek. Bardzo lubię spędzać ten czas wolny popijając kawę i do niej jakieś ciacho. 🙂

  • Ilona Wróblewska

    A jeżeli ktoś podróżuje z dzieckiem to właściwie nie musi specjalnie szukać zajęcia bo musi mieć oczy dookoła głowy i patrzeć gdzie to jego wszędobylski potomek może się schować… 🙂

    • To fakt, że podróżowanie z małym dzieckiem to trochę inna bajka. Jednak tym starszym dzieciakom też trzeba zapewnić jakieś zajęcie żeby się nie nudziły, a tu już z paru moich rad można skorzystać 🙂

    • I wtedy dopiero jest zajęcie. 😉 Na brak nudy nie można narzekać. 😉

  • Bardzo ciekawy post 🙂 Będąc na lotnisku i czekając dość długo na samolot, zwykle czytam książki lub śpię 🙂 Ale jeśli mamy śródlądowanie w trakcie dnia, jak najbardziej ruszamy zwiedzać najbliższą okolicę 🙂

  • Paulina R-w

    ja kiedyś z 2 kumplami spóźniłam się na samolot będąc na lotniku…grubo ponad 2 h przed czasem można ? można 😛 Panowie tam namiętnie i głośno oglądali mecz były wtedy jakieś piłkarskie rozgrywki mundial czy cuś …że nie usłyszeliśmy jak nas wyczytywali…. nooo…także można i tak spędzać czas na lotnisku a potem ekstra zapłacic za kolejny lot Warszawa-Wrocław 😛

    • No i właśnie takie przygody są najlepsze, dobrze spędzony czas i jest co wspominać 😀

  • jano

    W moim przypadku to zawsze jest książka. Nie wiem dlaczego, ale w drodze i w oczekiwaniu często łatwiej mi się skupić niż w domu.

    • Z tym skupieniem to całkiem trafna uwaga, tez tak często mam 😀

  • Mi póki co udawało się z przesiadkami i jeśli były to krótkie. Ale zapamiętam Twoj wpis na przyszłość.

  • Kamil

    Ja się nie rozstaję z dobrą książką. Czas wtedy najszybciej leci 🙂