Jak zwiedzić Wielki Mur Chiński

Jak zwiedzić Wielki Mur Chiński

Jak zwiedzić Wielki Mur Chiński

Jak zwiedzić Wielki Mur Chiński, żeby nie utonąć w tłumie Chińczyków i móc nacieszyć się jego urokiem? Nie jest to takie łatwe i oczywiste, jakby się wydawało. Pewnie, możemy wykupić jedną z wielu wycieczek oferowanych w Pekinie. Możemy też udać się na własną rękę do Badaling lub Mutianyu. Są to dwa najczęściej odwiedzane fragmenty muru. Ich niewątpliwym plusem jest łatwy dojazd i możliwość oglądania całkowicie zrekonstruowanej części murów. Zarówno mur, jak i baszty są pięknie od nowa wybudowane, co może razić trochę nowością. Największym minusem tych miejsc, jest to, że jeździ tam każdy, więc nie dana nam będzie, dłuższa samotna kontemplacja widoków. No i oczywiście, musimy zapłacić za wstęp i przepychać się przez rzeszę drobnych sprzedawców i naciągaczy.

Jak zwiedzić Wielki Mur Chiński

Alternatywne zwiedzanie Wielkiego Muru Chińskiego

Pytacie jak zwiedzać Wielki Mur Chiński inaczej? Nie jest to skomplikowane, gdyż jak wiemy, mur za swoich dobrych czasów miał 6430 km. W wielu miejscach popadł on w totalną ruinę, jednak są odcinki, gdzie pozostał prawie nienaruszony, poprzecinany ruinami wartowni w całkiem niezłym stanie. I właśnie w takie miejsce postanowiłam się udać. Około 110 km na północny-wschód od Pekinu znajduje się mała miejscowość Gubeiku. Dojazd do niej jest dwuetapowy. Najpierw bus nr 980 ze stacji metra Dongzhimen do miejscowości Miyun (wersja expres jedzie szybciej). Potem miejski autobus nr 25. Wysiadam w Gubeiku, idę dalej drogą, przez miejsce policyjnej kontroli aut, aż odnajdę ścieżkę w lewo przez rzekę. Cofam się kilkanaście metrów i już widzę pierwszą świetnie wyglądającą, sporą wartownię.

Jak zwiedzić Wielki Mur Chiński

Dalej pod górę, kawałkiem dobrze zachowanego muru. Kolejna wartowania i kolejny mur. Niektóre odcinki są dobrze zachowane, inne się mocno sypią, a w następnych ciężko dostrzec, że w ogóle był tu kiedyś mur. Tak samo z wartowniami. Niektóre mają stropy i świetnie zachowane ściany, a w innych pozostały tylko kawałki ścian. Idę i jest cudownie. Czasem ostro w górę, czasem trochę w dół. Spacer ten, można ciągnąć pewnie w nieskończoność, ile sił w nogach. Czasem trzeba przedrzeć się przez gęste krzaki, ale po nich cudowny widok wynagradza trudy wędrówki. Gdy już nacieszyłam się widokiem murów, znalazłam ścieżkę w bok, którą zeszłam do jakiejś wioski. Chwila marnych prób nawiązania kontaktu z miejscowymi i dowiedzenia się gdzie jestem i już po chwili siedzę w autobusie z powrotem do Miyun.

Wrażenia niesamowite

Mimo, iż budowla ta zawsze była bezużyteczna, to jej ogrom budzi respekt. Mur tworzyło wiele dynastii, niektóre go doceniały, inne o nim zapominały, jednak dzisiejsze Chiny bez muru nie byłyby takie same. Już z drogi, jak spojrzałam na zielone, strome wzgórza, które przyozdabiają ruiny wartowni, wiedziałam, że chce do nich dojść. Mur, ani nie jest wysoki, ani szeroki, jednak jego usytuowanie wywołało we mnie niesamowite przeżycia. Gdy już się na nim znalazłam, wiedziałam, że jestem w miejscu wyjątkowym i niepowtarzalnym. Wrażenie to potęgował fakt, że byłam tu totalnie sama. Ani pół turysty, mogłam iść tak kilometrami, delektując się ciszą, spokojem i pięknym widokiem gór. Pierwotnie planowałam spędzić noc w jednej z baszt, obudzić się na niesamowity, jak się domyślam, wchód słońca, jednak czas nie pozwolił mi na taką ekstrawagancję (nie zdążyłabym na samolot do Polski).

Jak zwiedzić Wielki Mur Chiński

Bardzo polecam tą część muru. Można zobaczyć go takim jakim był oryginalnie i dokładnie obejrzeć to co z niego zostało. Zero sztuczności i turystyki. Jest to także miła odmiana po zwiedzaniu innych chińskich atrakcji, gdzie musimy przeciskać się najpierw przez tłum ulicznych sprzedawców, a potem przez rzeszę chińskich turystów. Kto lubi naturę, piękne krajobrazy z nutką kultury w tle, na pewno nie pożałuje takiej wycieczki. Był to najlepiej spędzony dzień, podczas całej mojej chińskiej wyprawy. Tych wrażeń i widoków, nigdy nie zapomnę.

maj 2017

Będąc w Pekinie, wizyta na Wielkim Murze jest obowiązkowa, nie zapomnijcie jednak o innych atrakcjach stolicy. Zapraszam do zapoznania się z Top 5 atrakcji turystycznych Pekinu.

  • Wielki mur nie jest na liści miejsc, które chcę zobaczyć, ale brzmi ciekawie.

  • Bebe Talent

    Mnie by było łatwo wyróżnić się z tłumu Chińczyków. Jestem wyższa od większości z nich 😀

  • Zawsze jak myślę o takiej podróży, to wydaje mi się to niewykonalne, żeby ogarnąć choćby komunikację miejską. Człowiek lubi się głupio ograniczać.

    • Fakt, że czasami jak się o czymś pomyśli to przeraża, ale wystarczy chwilkę o tym poczytać i strach już mniejszy 🙂 Ważne żeby nie rezygnować, bo zawsze jakoś się to wszystko ogarnie 😉

  • Rewelacyjnie opisane. Niesamowite ile daniej byli wstanie osiągnąć ludzie.

  • Super dzieciaczki

    MOże i bezużyteczny jest mur, ale bardzo bym chciała go kiedyś zobaczyć na włąsne oczy 🙂

  • Przyznam, że budowla zrobiła na mnie niesamowite wrażenie, a przecież widziałam zaledwie kilka krótkich odcinków. 🙂
    Bookendorfina

  • Nie planuję w najbliższym czasie podróży do Chin ale rady na pewno przydadzą się na przyszłość. 🙂

  • Chciałabym go kiedyś zobaczyć, choć na pewno w najbliższym czasie nie planuję takiej eskapady 😉 To musi być mimo wszystko niesamowity widok.

  • Nie mam ambicji, zeby odwiedzić mur chinski, ale brawo za opis, kuszący:)

  • Przyznam, że Chiny niespecjalnie mnie pociągają. Jednak ogrom tego obiektu jak wspomniałaś budzi podziw.

  • Marzy mi się wyprawa na Wielki Mur, to takie mityczne miejsce, o którym się już od dzieciństwa słyszało i zawsze chciało go obejrzeć 🙂

    • Dokładnie, jest to jedno z tych miejsc o którym każdy od zawsze wiedział, że gdzieś tam są 🙂 Moja droga, czas spełnić marzenia 😀

  • Wielki Mur Chiński to jeden z tych elementów, który jest na górzej mojej top listy miejsc do zobaczenia. Na pewno kiedyś się tam wybiorę. Informacja o innym miejscu zwiedzania jest bardzo przydatna. Koleżanka w maju tam była, robiąc zdjęcia nie dało się pominąć rzeszy ludzi. Chętnie udałabym się w takie spokojne miejsce.

    • Moim zdaniem, to są zupełnie inne przeżycia, zobaczyć odnowiony mur w tłumie turystów a taki nieperfekcyjny w totalnej samotni. Zdecydowanie mogę polecić to miejsce 🙂

      • Oczywiście, bo tłum stojący obok, niestety ale odbiera trochę atrakcyjności zarówno widoku, jak i przeżycia chwili.

  • Zazdroszczę, Ja mogę tylko pomarzyć 🙂

    • Uważaj o czym marzysz, bo te prawdziwe marzenia często się spełniają 😉

  • Holly Golightly

    Niesamowita przygoda. Trochę daleko ale na pewno warto.

  • To jedno z moich marzeń podróżniczych. Przydatny wpis!

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Ja mam lęk wysokości i chyba nie czułabym się tam zbyt pewnie – ale dla takich widoków zdecydowanie warto przezwyciężyć swoje słabości 🙂