Miasto Meksyk – 10 porad, których nie znajdziesz w przewodniku

Bazylika Matki Bożej z Guadalupe

Miasto Meksyk – 10 najważniejszych informacji praktycznych, których nie znajdziesz w żadnym przewodniku

  • METRO

    Najlepszy środek lokomocji. Za 5 pesos kupujemy bilet na jeden przejazd (tylko takie są) i przesiadamy się tyle razy ile chcemy. Meksykanie są bardzo mili np. ustępują miejsc siedzących kobietom. Jak wszędzie trzeba uważać na kieszonkowców. Na stacjach przesiadkowych można kupić coś do zjedzenia lub obejrzeć wystawę tymczasową w tunelach. Na każdym peronie jest policjant pilnujący porządku. Można się poczuć naprawdę bezpiecznie.

  • DOJAZD Z LOTNISKA

    Można wybrać polecany dla turystów Metrobus, ale cena w nim też jest specjalna, jak dla turystów, czyli wysoka. Jeśli chcemy zaoszczędzić wybieramy metro. Z terminalu T2, na którym wylądujemy bierzemy bezpłatny autobus lotniskowy na terminal T1 i kierujemy się w stronę metra. Oznaczenia stacji nie są zbyt wyraźne, więc dobrze zapytać o drogę lub iść za miejscowymi. Należy pamiętać, że metro czynne jest w określonych godzinach, więc jeżeli przylecimy w środku nocy, będziemy musieli trochę poczekać.

    Paseo de Reforma

  • KANTORY

    Kurs na lotnisku jest podobny do tego w mieście. Jeżeli chcemy wymienić dolary w mieście, to kantory znajdziemy tylko na Paseo de la Reforma. Jest ich tam dużo.

  • AKLIMATYZACJA

    Przyjeżdżając z nizinnej Polski do Meksyku pamiętajmy o tym, że miasto leży na wysokości ponad 2200mnpm. Do takiej wysokości trzeba się przyzwyczaić. Zdrowa wysportowana osoba nie musi odczuć znacznej różnicy (zależy to od indywidualnych predyspozycji naszego organizmu). Zapobiegawczo lepiej na pierwszy dzień, nie planujcie bardzo długich wycieczek i nie zdziwcie się lekką zadyszką i bólem głowy.

    Typowy meksykański przysmak

  • JEDZENIE

    Meksykanie jedzą na ulicy, siadają przy ulicznych stoiskach, albo jedzą w drodze. W całym mieście (poza ścisłym centrum), jest pełno straganów (najwięcej przy stacjach metra) oferujących najróżniejsze przysmaki. Przede wszystkim, są to typowe meksykańskie potrawy (tacos, quesadillos, pombazos itp.), wszystko smażone na głębokim oleju. Można tam również dostać owoce, drożdżówki, różne szejki i słodycze. Wszystko bardzo tanio. Zdarzają się też bary, ale w nich za te same potrawy, które pod względem higienicznym wyglądają także tak samo, zapłacimy trzy razy więcej. Stragany działają od wczesnych godzin porannych (od około 6 rano wszystko jest już dostępne) do zmroku, lecz wiele z nich ma przerwę w godzinach popołudniowych. Wtedy ciężko dostać coś konkretnego do jedzenia, możemy natomiast wybierać w rozmaitych słodkich chrupkach, cukierkach i napojach.

  • ZWIEDZANIE

    Wiele muzeów ma bezpłatne wejścia, głównie w niedziele, ale zdarzają się też w inne dni. Planując zwiedzanie warto wziąć to pod uwagę bo można dużo zaoszczędzić. Trzeba koniecznie sprawdzić, czy wolne wejście dotyczy wszystkich, czy tylko Meksykanów. W wielu przewodnikach godziny otwarcia muzeów nie zgadzają się z rzeczywistością, więc warto sprawdzać takie informacje w Internecie. Przechadzając się ulicami, można napotkać różne nieopisane nigdzie darmowe muzea, więc warto się rozglądać.
    Museo Nacional de Antropologia

  • CENY

    Ceny jedzenia, jak dla nas, nie są wygórowane, można się najeść za zdecydowanie mniejszą kwotę niż w Polsce. Ceny noclegów podobne jak w naszym kraju. Jeżeli chodzi o Miasto Meksyk to warto wiedzieć, że hotele są dużo tańsze przy głównym centrum miasta (przy placu Zocolo), niż przy reprezentacyjnej ulicy Reforma i jej okolicach. Kupując pamiątki, mimo iż ich cena nie jest duża, to i tak można się targować i obniżyć ją o prawie połowę.

  • CIEKAWE MIEJSCA

    Oprócz tych opisanych w przewodniku koniecznie trzeba wybrać się na jedzonko na ryneczek w okolicach parku Alameda, żeby poczuć miejscowy klimat. Duże wrażenie zrobił na nas bazar za bazyliką w Guadalupe. Siła kiczu jest oszałamiająca i trzeba to zobaczyć. W okolicy ulicy Dolores znajduje się dzielnica chińska, ciekawie wkomponowana w otoczenie. Warto chodzić dużo na piechotę, można wtedy odkrywać naprawdę fajne miejsca.

    Kiczowaty ryneczek przy bazylice Matki Bożej w Guadalupie

  • PODRÓŻ PO KRAJU

    Przemieszczając się w obrębie dużych miast (poza Miastem Meksyk – tam mamy metro), warto korzystać z miejskich autobusów. Tylko dzięki nim poczujemy prawdziwy klimat Meksyku. Jeżeli planujemy dłuższą podróż np. ze stolicy do Guadalajary warto wybrać autobusy najwyższej klasy, które komfortowo i bez przystanków (co pozwala nam być spokojnym o bagaż) dowiozą nas na miejsce. Osobiście polecam firmę Primera Plus, która ma bardzo konkurencyjne ceny.  Autobusy niższej klasy są świetne na krótsze trasy, co prawda podróż zajmuje im dwa razy więcej czasu niż tym droższym, ale można zaobserwować miejscowych i ich zwyczaje.

    Komfortowy autobus w Meksyku

  • JĘZYK

    Porozumienie się w języku angielskim w wielu miejscach jest niemożliwe. Warto przygotować sobie najprostsze zwroty w języku hiszpańskim i nie bać się ich używać. Meksykanie są bardzo pomocni, pokażą nam coś na migi lub zaprowadzą do bardziej komunikatywnej osoby.

    marzec 2015

  • siła meksykańskiego kiczu jest tak pociągająca, że właśnie dla niej jestem gotowa ruszyć tam! Koloryt powala!

  • A jak wygląda kwestia jedzenia dla wegan/wegetarian? Też można znaleźć jakiś ciekawy wybór dań??

    • Jest to naród mocno nastawiony na mięso i w większości ulicznych kramów wegańskich potraw się nie dostanie. Jednak do wielu tacosów, pombazos czy gorditas dodawane są także rożne sałaty, avocado i inne rzeczy, więc myślę, ze można poprosić te przysmaki bez głównego składnika, czyli mięsa 😉 W Meksyku jest też niesamowity wybór owoców, którymi tez można się najeść 🙂

  • Damian Losik Opencaching

    Ciekawa opcja z tymi darmowymi wstępami do muzeów, u nas potrafią ściągnąć za byle wystawę w domu kultury. 😉

  • Te kolory sa boskie!! No i guacamole kocham <3

  • Uwielbiam takie wpisy – informacje praktyczne, które nie są skopiowane z przewodnika, a oparte na własnych doświadczeniach z odbytej podróży.

  • Anna Doniec

    Fajne cenne wskazówki. Meksyk to moje marzenie, więc na pewno będę tu zaglądać. Życzę dalszych fajnych podróży i wpisów.

  • Muszę sobie tego posta zapisać i wróce do niego jak bedziemy wybierac sie do serca meksyku. Dobrze to zebrałaś.

  • Kasia

    fajny, bardzo pomocny post.

  • Bardzo fajny praktyczny post i oczywiście piękne zdjęcia. Uwielbiam takie jedzenie z ulicznych budek, namiętnie praktykowałam w Azji :). A 2200 mnpm to już hardkor, najwyżej byłam na 1800 i to już się dawało we znaki.

  • Bardzo cenne wskazówki, mam w planach wybrać się w wiele miejsc i Meksyk jest zdecydowanie jednym z nich, postaram się utrwalić w głowie chociaż kilka z Pani wskazówek, bo są według mnie bardzo przydatne, dziękuję! 🙂

    • Cieszę się, że mogłam pomóc 🙂 jakbyś miała jakieś pytania przed podróżą, pisz śmiało 🙂