Paracas i Islas Bellestas na tle niebezpiecznego Pisco

Paracas i Islas Bellestas

Paracas i Islas Bellestas na tle niebezpiecznego Pisco

Paracas i Islas Bellestas to niewątpliwie jedna z atrakcji turystycznych tego średnio turystycznego regionu Peru. Paracas to małe miasteczko położone nad zatoką, w którym znajdziemy setki turystów. Ci europejscy i amerykańscy chwalą sobie przede wszystkim tutejsze fale i świetne warunki do surfowania. Pozostali swój pobyt ograniczają do wycieczki na pobliskie sławne wyspy. I tak, do Paracas możemy przybyć na dłużej, żeby posurfować i zrelaksować się na tutejszych plażach lub tylko na chwilę, żeby zobaczyć słynny Narodowy Rezerwat Przyrody.

Rezerwat Narodowy Paracas

Zatoka Paracas wraz z wyspami Bellestas tworzą Rezerwat Narodowy Paracas. Występuje w nim bogata fauna, którą każdy pragnie zobaczyć. Na takim rejsie stateczkiem, mamy okazje dojrzeć flamingi, albatrosy, pingwiny, a nawet lwy morskie. Dodatkową atrakcją jest widok, znacznie ponad stu metrowego rysunku nieznanego pochodzenia, znajdującego się na tutejszym klifie.

Paracas i Islas Bellestas

Jak dostać się na wyspę

Żeby dostać się na wyspę oczywiście nie ma problemu. Musimy tylko wykupić wycieczkę i dodatkowo zapłacić za wstęp do rezerwatu. Wstęp jednak tylko w przenośni, gdyż na wyspę wchodzić nam nie wolno. Na szczęście łódki podpływają na tyle blisko, że wszystko dokładnie można obejrzeć. Na przystani oczywiście tłum turystów, więc przygotujmy się na dość długi czas oczekiwania na naszą wycieczkę. W tym czasie możemy wybrać się do licznych restauracji, barów lub zakupić pamiątki.

Paracas i Islas Bellestas

Niebezpiecznie Pisco

Wspominam o temacie bezpieczeństwa, gdyż mój gospodarz z pobliskiej miejscowości Ica, mocno przestrzegał mnie przed Pisco. Generalnie kazał nie wychodzić z hostelu, a jak już to tylko w mototaxi. Był on pewien, że inaczej to mnie tu zabiją. Z tym przeświadczeniem przyjechałam do Pisco i na początku czułam się strasznie nieswojo. Rzeczywiście myślałam, że za każdym rogiem czai się morderca. Uparłam się jednak na trochę spacerów i gdy już któryś raz przechodziłam te same ulice, moje samopoczucie całkowicie się odmieniło. Pod koniec dnia naprawdę czułam się tam dobrze i mimo, iż miasto jest totalnie paskudne to trochę się do niego przyzwyczaiłam. Tak więc, każdy powinien mieć swoją opinię na ten temat, gdyż ludzie mają tendencję do przesadzania.

Paracas i Islas Bellestas

Mój pobyty w Pisco

Reasumując, w samym Pisco nic ciekawego nie ma i generalnie zatrzymywać się tam nie warto. Paracas to turystyczna mieścina, która na pewno spodoba się miłośnikom surfingu. Wycieczka na wyspy Bellestas jest ciekawa, gdyż ilość ptactwa okupująca skalne klify może zaskoczyć. Generalnie ciężko dostrzec wyspę, gdyż na każdym jej centymetrze kwadratowym coś siedzi. Był to dla mnie dość niecodzienny i nowy widok. Jednak czy warto było specjalnie zatrzymywać się tu wiedząc, że w Peru czekają mnie tuziny znacznie lepszych miejsc? Myślę, że nie, jednak co widziałam to moje.

Paracas i Islas Bellestas

maj 2018

 

Chcesz zobaczyć całą moją dotychczasową przygodę z Ameryką Południową? Jeśli tak, kliknij tutaj. Gwarantuję, że warto.