Przemysłowe miasto Calama z największą kopalnią miedzi

Przemysłowe miasto Calama

Przemysłowe miasto Calama z największą kopalnią miedzi

Po wizycie w San Pedro de Atacam postanowiłam opuścić Chile i udać się na północ do Boliwii. Najprostsza i najszybsza droga prowadziła przez miejscowość Calama. I tak, gdy tam dotarłam, od razu udałam się na dworzec w celu zakupu biletu na autobus. Okazało się jednak, że w Boliwii strajki, więc i granica zamknięta. Postanowiłam to przeczekać. Na szczęście w Calama miałam znajomego z bezpiecznym i wygodnym miejscem w którym mogłam zostać na parę dni. I tak przez pięć dni, dzień w dzień wędrowałam na dworzec, żeby dowiedzieć się jak wygląda sytuacja. Chodziło o to, że po boliwijskiej stronie droga jest gruntowa, więc liczne tiry i autobusy niszczą ją niemiłosiernie. Okoliczni mieszkańcy postanowili się zbuntować i wymusić na rządzie naprawę owej drogi. I tak strajk trwał prawie miesiąc, a droga jaka była, taka jest do dziś i jeszcze na długo taką pozostanie. Najważniejsze, że ja po pięciu dniach mogłam opuścić w końcu Chile i ruszyć na podbój Boliwii.

Przemysłowe miasto Calama

Calama, cóż to takiego

To co jednak dane mi było zobaczyć w miejscowości Calama to moje. Generalnie w mieście nie ma nic ciekawego, dlatego przez turystów omijane jest ono szerokim łukiem. Ludzie tu mieszkający, nie żyją tu ze względu na piękno tego miejsca, ale z powodu dobrej pracy, która zapewnia im całkiem fajny byt. Jednak jest tu jedna atrakcja, którą zobaczyć trzeba. Jest to największa na świecie odkrywkowa kopalnia rud miedzi Chuquicamata i co jak na Chile jest ewenementem, wstęp do niej jest bezpłatny. Jedyne co trzeba zrobić to zarejestrować wcześniej swój udział.

Przemysłowe miasto Calama

Miasto duchów

I tak wczesnym popołudniem ruszyłam autokarem na wycieczkę. Zaczęło się od miasteczka, które kilkanaście lat temu opuścili wszyscy jego mieszkańcy. Było to miasteczko pracowników kopalni. Świetnie zorganizowane, ładne i dobrze funkcjonujące ze wszystkimi niezbędnymi usługami. Jednak przez unoszące się w powietrzu metale, rząd postanowił przesiedlić jego mieszkańców oferując im niezwykłe wygody w Calama. Wizyta w opuszczonym mieście naprawdę mi się spodobała. Spacer pustymi uliczkami był niesamowity. Dalej przyszedł czas na kopalnie.

Przemysłowe miasto Calama

Odkrywkowa kopalnia rudy miedzi należąca do Codelco

Wraz ze wszystkim zasadami bezpieczeństwa, bo przecież jesteśmy w Chile, w kaskach wjechaliśmy na teren kopalni. Przejeżdżając można było zauważyć ogrom tego miejsca i wielką liczbę ludzi i maszyn tu pracujących. Autokar zatrzymał się na punkcie widowiskowym, z którego można było jeszcze bardziej poczuć ogrom tego miejsca. Niestety na tym wycieczka się zakończyła i do wnętrza kopalni wstępu nie było. Jednak coś tam fajnego udało nam się zobaczyć.

Przemysłowe miasto Calama

Kopalnia Chuquicamata

Odkrywkowa kopalnia rudy miedzi położona na pustyni Atacama na wysokości 3800 m n.p.m. Jest to druga pod względem wielkości kopalnia odkrywkowa na świecie i największa odkrywkowa kopalnia rudy miedzi. Zarazem jest to miejsce, które daje pracę wielu mieszkańcom Calamy, a oni właśnie z tej kopalni są dumni i mogą się nią pochwalić światu. Moja wizyta w tym mieście była totalnie nieplanowana, jednak poprzez odbycie tej niezwykłej wycieczki dała mi możliwość zobaczenia czegoś zupełnie innego. Dlatego teraz właśnie, chciałabym wam polecić krótki postój w Calama. Tylko po to, żeby odwiedzić ową kopalnię. Gwarantuję, że nie pożałujecie

marzec 2018

 

Chcesz zobaczyć całą moją dotychczasową przygodę z Ameryką Południową? Jeśli tak, kliknij tutaj. Gwarantuję, że warto.