Sopot – największe atrakcje turystyczne

Sopot atrakcje turystyczne Pani Podróżnik

Sopot, nadmorski kurort i uzdrowiskowe miasto

Sopot to miasto do którego mam przysłowiowy rzut beretem i z tego powodu bywałam tam od najmłodszych lat, tysiące razy. Największą atrakcję Sopotu, czyli ulicę Monte Cassino przeszłam wzdłuż i wszerz. Chodziłam tam rankami, popołudniami, jak i w środku nocy. Zimą, jak i latem i tu właśnie można by pomyśleć, że dobrze znam to miasto. Otóż nic bardziej mylnego, bo i owszem znam je od tej użytkowej strony tzn. wiem gdzie iść na kawę, a gdzie na imprezę, a nawet gdzie jest jaka ulica z tych mniej znanych, nieturystycznych, ale jak zapytano mnie o atrakcję miasta Sopot, to jakoś tak niewiele potrafiłam wymienić.

Postanowiłam poświęcić pewną sobotę na zwiedzanie Sopotu. Gdy znajomi pytali mnie co jutro robię, a ja odpowiadałam, że idę zwiedzać Sopot, wszyscy pięknie się krzywili i jednogłośnie odpowiadali Co Ty chcesz tam zwiedzać, przecież oprócz Monciaka i plaży nic tam nie ma. A no właśnie jest i zaraz Wam to udowodnię.

Sopot - zwiedzanie Pani Podróżnik

Atrakcje miasta Sopot

Spacer po głównych atrakcjach trwał niespełna dwie godziny. Był on spokojną i leniwą pętelką obejmującą największe atrakcje miasta. Pomimo, iż jest dopiero początek kwietnia, to słoneczko mocno przygrzało i przyciągnęło tłumy turystów, których na szczęście łatwo było ominąć, bo skupili się oni, jak zwykle tylko na Monciaku.

Ulica Parkowa – śliczne domki, należące niegdyś do rybaków, są świetnym przykładem architektury miejskiej najstarszego okresy sopockiego budownictwa. Przy końcu ulicy, mijamy Park Marii i Lecha Kaczyńskich, Kościół Zbawiciela i dochodzimy do Skweru Bowiena. Tu zatrzymamy się na chwile popodziwiać budynek Zakładu Balneologicznego w którym możemy wziąć leczniczą kąpiel lub poddać się innemu zabiegowi ratującemu nasze dobre samopoczucie. Idziemy dalej i mijając uroczą fontannę przechodzimy na Plac Zdrojowy.

Sopot - zwiedzanie Pani Podróżnik

Ulica Bohaterów Monte Cassino – najsłynniejszy polski deptak. W ładną pogodę, oprócz podziwiana kamienic i odwiedzania tutejszych barów, możemy się także świetnie bawić mijając uliczne teatry, mimów, muzyków i kuglarzy. Jedynym minusem jest przeogromny tłum, który często wymusza naszą trasę wędrówki, blokując wybrane przez nas przejście. Głównych atrakcji Monciaka jest kilka.

Fontanna Jasia Rybaka – młodzieniec z koszem ryb na głowie, który jest powiększoną repliką stuletniej rzeźby nieznanego autora, przeniesionej do Sali obrad Rady Miasta.

Krzywy Domek – powstały w 2003 roku, mieści kawiarnie, restauracje i sklepy. W środku zwyczajny, jednak jego zwariowana fasada przyciągnie oko każdego.

Kościół św. Jerzego – uroczy kościół z jeszcze bardziej uroczą kapliczką, w której obecnie mieści się figura św. Wojciecha, a kiedyś pełniła ona funkcję ulicznej studzienki.

Sopot - zwiedzanie Pani Podróżnik

Dwór Hiszpański – przechodząc tunelem wychodzimy na aleję Niepodległości. Idziemy parę kroków w lewo i już mamy okazję oglądać jeden z najstarszych zabytków architektury Sopotu. Dwór nie ma nic wspólnego z Hiszpanią, przez lata miał wielu właścicieli. Warto rzucić na niego okiem.

Dworek Sierakowskich – wracamy na Monciak po to żeby od razu skręcić w lewo. Naszym oczom ukaże się piękny klasycystyczny obiekt  z 1797 roku. Koniecznie trzeba wejść do środka i obejrzeć zachowane zabytkowe detale wnętrza. Przy okazji można napić się kawy w tutejszej kawiarni lub obejrzeć aktualną czasową wystawę.

Ulica Obrońców Westerplatte – żegnamy Monciak po to, żeby przenieść się w przedwojenne klimaty. Jest to chyba najbardziej urokliwa ulica Sopotu, spacer nią uważam za obowiązkowy, odwiedzając to miasto.

Grodzisko w Sopocie – kiedyś odnaleziono tu ślady unikatowych fortyfikacji, potem odbudowano wszystko tak, jak to wtedy wyglądało, teraz możemy to dokładnie obejrzeć, łącznie z eksponatami tutaj wykopanymi. Oprócz grodziska mieści się tu także nowoczesny pawilon z czasowymi wystawami, a także organizowane są tu różne imprezy i lekcje historii.

Sopot - zwiedzanie Pani Podróżnik

Łazienki północne – Udajemy się w stronę morza, na miły spacer łazienkami północnymi. Mijamy okazały Grand Hotel, w którym to gościły największe sławy i osobistości. Był to najbardziej luksusowy hotel Trójmiasta, zbudowany głównie dla gości pobliskiego kasyna. Spacer kończymy na przepięknym Skwerze Kuracyjnym, placu który onieśmieli każdego.

Molo – podobno najdłuższy drewniany pomost Europy. Miejsce spacerów miejscowych i obowiązkowy punkt każdego turysty. Powdychamy tu jodu, popatrzymy na leżakujących plażowiczów, a monotonny szum fal ukoi nasze nerwy. Ja jednak najbardziej polecam spacer molem w bezwietrzne zimowe poranki, gdzie zjednoczenie się z otaczającą głębią morza jest dużo łatwiejsze ze względu na brak otaczających nas tłumów.

Latarnia Morska – tuz przy wejściu na Skwer Kuracyjny stoi dostojna Latarnia. Każdy ją widziała, lecz niewielu wpadło na pomysł, żeby do niej wejść, a szkoda, bo widok jest przepiękny. Zobaczymy cały Sopot i zatokę. Dokładnie obejrzymy sobie miejsca, które przed chwilą odwiedziliśmy. Wstęp tylko 5 zł, a widoki niezapomniane.

Sopot - zwiedzanie Pani Podróżnik

Łazienki Południowe – skwer opuszczamy kierując się urokliwą Aleją Wojska Polskiego. Po drodze obejrzymy ciekawy budynek jakim jest Hotel chiński Zhong Hua i wstąpimy na plażę, pomoczyć nogi w Bałtyku. Idąc dalej zobaczymy olbrzymi obiekt, wzorowany na Zamku Wielkiego Mistrza w Malborku. Jest to Willa Basnera, ukończona w 1910 roku.

Muzeum Sopotu – zabytkowa willa, atrakcyjnie usytuowana, wybudowana w 1903 roku. Obejrzymy tu oryginalne wnętrza, bogato zdobione i wyposażone przez jej pierwszego właściciela Ernesta Augusta Claaszera.

Ja tu kończę wycieczkę, jednak są w Sopocie jeszcze dwa miejsca warte odwiedzenia.

Opera Leśna – od ponad 100 lat odbywają się tu różne artystyczne wydarzania. Obiekt ze świetną akustyką i bardzo bogatą historią. Polecam odwiedzić go przy okazji koncertu z Wasza ulubioną muzyką.

Łysa Góra – wyciąg narciarski i punkt widokowy z którego rozciąga się miły widok na zatokę gdańską. Miejsce wytchnienia od monciakowego gwaru.

Jak widzicie, Sopot może nie powala ilością atrakcji turystycznych, ale nie jest też tak, że ich nie ma. Zwiedzając Gdańsk, warto więc jeden dzień spędzić na odpoczynku w nadmorskim kurorcie, jakim jest Sopot. Rano można poleniuchować na plaży, popołudniu pozwiedzać miejsca o których pisałam, a wieczór poświęcić na kulinarne doznania w licznych sopockich restauracjach i kawiarniach. W nocy także gwarantuję, że nie będziesz się nudzić, bo Sopot ma najlepszą z trójmiejskich ofert nocnych klubów, więc zdecydowanie jest tu co robić. A Ty jak widzisz Sopot? Jestem bardzo ciekawa, czy jako turysta, nie mieszkający po sąsiedzku z tym miastem, masz podobne odczucia do moich, czy może zupełnie inne? Napisz o nich w komentarzu, przeczytam z wielkim zaciekawieniem.

kwiecień 2017

  • W Sopocie byłam raz jako dziecko. Pamiętam, że woda w morzu była taka ciepła, że wszyscy się kąpali! Nie do uwierzenia! Muszę kiedyś odwiedzić Trójmiasto jeszcze raz!

    • Z dzieciństwa też pamiętam ciepłą wodę, jednak w dorosłym życiu zawsze była ona zimna. Albo klimat, albo mój sposób odczuwania się zmienił 😉

  • Piękne zdjęcia, piękne relacje! O łazienkach Południowych nie słyszałam, dziękuję 🙂

  • Bookowa Dziewczyna

    Bardzo lubię Sopot, byłam tam wiele razy, jednak najbardziej zachwycił mnie zimą. Spacer po molo, gdy wkoło wszystko jest zamarznięte i pokryte sniegiem, coś niezwykłego. Magiczny obrazek 🙂

    • Zgodzę się, że zimą zachwyca bardziej i to zarówno przedpołudniem w pełnym słońcu, jak i wieczorem z padającym śniegiem w blasku latarni 🙂

  • Nie wiedziałem, że Sopot tak obfituje w zabytki i stare budowle. Uwielbiam taki klimat i chętnie odwiedzę to miasto 🙂

  • Poza piątkiem i sobotą wieczór Sopot to praktycznie martwe miasto. Wiem, bo jestem z Trójmiasta.

    • Wydaje mi się, że w sezonie codziennie jest tam pełno turystów, natomiast poza sezonem rzeczywiście pustki, co też ma swój urok 🙂

  • monia

    Piękny blog i piękne zdjęcia. Byliśmy w Sopocie kilka lat temu na urlopie i bardzo miło wspominamy ten czas. Aczkolwiek nie jestem pewna czy chciałabym tam ponownie pojechać w sezonie urlopowym.

    • Dziękuję :)Zdecydowanie polecam sezon nieurlopowy. Jesienne lub wiosenne weekendy są idealne na zwiedzanie takich miejsc.

  • Anna Doniec

    Fajnie znaleźć na jakimś blogu podróżniczym nasze polskie miasto. Sopot bardzo lubię. Piękne miasto. Pozdrawiam 🙂

    • parę polskich miast mam jeszcze w planach na ten rok i mam nadzieję, że uda mi się je zrealizować 🙂 pozdrawiam

  • Zawsze jak zwiedzam jakieś miasto, staram się wdrapać na dobry punkt widokowy. W Sopocie takim punktem jest właśnie owa latarnia. Widoki są niesamowite, zwłaszcza w słoneczny dzień 🙂