Tango i pozostałe atrakcje turystyczne Buenos Aires

Atrakcje turystyczne Buenos Aires

Tango i pozostałe atrakcje turystyczne Buenos Aires

Na wstępie powiem, że boskie Buenos, jakie znamy z pewnej sławnej piosenki, to po prostu zwykłe miasto. Dla przeciętnego turysty nie wyróżnia się ono niczym szczególnym, a wręcz przeciwnie. Jeśli nastawiamy się na coś niezwykłego, rozczarowanie murowane. Mamy tu trochę zabytków, ładnych parków i atrakcyjnych obiektów turystycznych. No i do tego to tango, które mnie w wersji typowo pod turystów, zbytnio nie ucieszyło. Niestety wyglądało na wymuszone i nienaturalne.

Jakie naprawdę jest Buenos Aires

Jednak spójrzmy głębiej. Owszem turystów miasto może nie zachwyci, ale jeżeli spędzimy tu trochę więcej czasu lub ba, zostaniemy jego mieszańcem, to będziemy bardzo zadowoleni. Ogromna ilość wydarzeń i inicjatyw społecznych powoduje, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Pod względem artystycznym, spektakle i różne eventy w Buenos Aires są nowatorskie i na bardzo wysokim poziomie. Możemy znaleźć tu takie perełki, o jakich nawet nam się nie śniło. To także tu powstaje wiele nowych trendów, które z czasem ogarniają cały świat. Więc tak, miasto ma coś w sobie, jednak to można zobaczyć tylko poświęcając mu codzienne życie. Inaczej mówiąc, atrakcje Buenos nie są dla turysty mającego mało czasu.

Atrakcje turystyczne Buenos Aires

Bezpieczeństwo na ulicach Buenos Aires

Do miasta trzeba też przywyknąć. Bo niby jest tu bezpiecznie i nic nie ma prawa się stać, ale jednak uważać trzeba. Mamy tu także favele, a największą z nich znajdziemy w okolicach dworca autobusowego na który przeciętny turysta przyjeżdża. Poza tym, za niebezpieczny uchodzi tylko odcinek pomiędzy dzielnicami San Telmo i La Boca. Jest to teren mafii i chyba jedyne miejsce w Buenos, gdzie napady z bronią w ręku są codziennością. I nie jest tu ważne czy idziesz z aparatem w ręku, czy jesteś zwykłym mieszkańcem miasta, uważać trzeba, a najlepiej tą dzielnicę omijać.

W Buenos Aires zaciekawiło mnie też to, że wszyscy chodzą z plecakami z przodu. Owszem było to dla mnie zawsze normalne w metrze i na przystankach, ale że tak na ulicy to jakaś nowość. Wniosek szybki i prosty, czyli że drobne kradzież są tu bardzo popularne. Znajoma u której nocowałam została okradziona parę razy. Niby zwykłe wyrwanie portfela czy telefonu z ręki, ale wspomnienia niemiłe. Powiecie, że jedna osoba o niczym nie świadczy, ale… Gdy przyjechałam do Puerto Iguazu w hostelu poznałam dziewczynę z Buenos Aires. Gdy powiedziałam jej, że właśnie przyjeżdżam z jej miasta, od razu zapytała mnie ile razy mnie okradli, a to chyba już o czymś świadczy.

Atrakcje turystyczne Buenos Aires

Atrakcje turystyczne Buenos Aires

Atrakcji turystycznych Buenos Aires, które powinno się zobaczyć trochę jest. Część możemy po prostu przespacerować, resztę zresztą też, tak jak zrobiłam to ja. Jednak był to spacer intensywny i wymagający. Możesz wziąć ze mnie przykład lub korzystać z komunikacji miejskiej. Metro, jak i autobusy działają tu sprawnie i nie należą do najdroższych. Przy pierwszym zakupie biletu na metro dostajemy kartę, którą możemy później doładowywać. Karta ta działa we wszystkich środkach komunikacji miejskiej.

Dzień pierwszy atrakcji turystycznych Buenos Aires
  • Congreso de la Nacion Argentina – Spacer najlepiej zacząć przy atrakcyjnym budynku Kongresu Narodowe.
  • Plaza Congressional – Przed Kongresem, jak można się domyśleć, Park Kongresowy. Ładny, zadbany z ciekawym pomnikiem.

Atrakcje turystyczne Buenos Aires

  • Palacio Barolo – Idąc dalej napotykamy bardzo interesujący budynek. Z zewnątrz, na zatłoczonej ulicy nie robi wrażenie. Dwa razy go minęłam, zanim zobaczyłam, że to właśnie to czego szukam. Jednak, jak tylko wejdziemy do środka, oniemiejemy z zachwytu. Pałac oprócz bogatych wnętrz ozdobionych symboliką z Boskiej Komedii Dantego, znany jest jako najlepszy punkt widokowy w mieście. Żeby dane nam było ten widok zobaczyć, musimy wykupić wycieczkę. I tak możemy zadowolić się zwykłą, tylko z oprowadzaniem po pałacu lub odpowiednio droższą z lekcją tanga lub degustacją wina.
  • Avenida 9 de Julio – Jestem już, na podobno najszerszej ulicy świata. Próbowałam doliczyć się ile jest tu pasów ruchu, ale się pogubiłam. Na pewno jest ich kilkanaście. Ulica poprzedzielana zielenią prezentuje się całkiem ładnie.
  • Obelisco – Idąc wzdłuż Avenidy 9 de Julio, napotykam też, powstały w 1936 roku, prawie 70-cio metrowy monument.
  • Teatro Colon – Dalej ładny budynek teatru obok którego znajdują się obskurne pseudo nowoczesne obiekty.
  • Plaza San Martin – Kolejne parę kroków i jestem na dość ciekawym placu. A jak plac to i pomnik.
  • Museo de Inmigrantes – Szerokim łukiem zawracam do centrum. Przebicie się przez kolejne ruchliwe drogi nie było łatwe, jednak po chwili docieram, do moim zdaniem najciekawszego muzeum w mieście. Niegdyś hotel, który podobno przez pięć dni gościł i żywił imigrantów. Możemy zobaczyć tu ciekawe wystawy poświęcone temu okresowi. Honorowe miejsce zajmuje też gablotka niejakiego Henryka Markowskiego. Czyli mamy w końcu polski akcent w Buenos Aires. Wzdłuż nabrzeża wracam do centrum.

Atrakcje turystyczne Buenos Aires

  • Galeria Pacifico – Odbijam z powrotem do dzielnicy Retiro. Najpierw zaglądam do wytwornego pasażu handlowego. Budynek zarówno z zewnątrz jak i w środku prezentuje się znakomicie. Przepiękne freski, rzeźby i malowidła. Wszystko z klasą i idealnym wyczuciem. Zakupy w takim otoczeniu muszą być przyjemnością
  • Florida – Z zakupowego raju, przenosimy się do butikowego przepychu. Na ulicy Florida po pierwsze kupimy wszystko, a po drugie wymienimy tu pieniądze. Niestety na próżno szukać normalnego kantoru. Trzeba zaufać panom, oferującym swoje usług na ulicy.
  • Plaza de Mayo – Na koniec najbardziej reprezentacyjne miejsce w mieście. Zielony plac z zabytkowym obeliskiem. To tutaj koczowały matki zaginionych ofiar Brudnej Wojny. Podobno bez śladu zaginęło wtedy ponad 30 tyś osób. Przy placu znajduje się też parę ważnych obiektów.
  • Museo Historico Nacional del Cabildo y la Revolucion de Mayo – Siedziba rady miejskiej. Kolonialny gmach obecnie mieści w sobie malutkie muzeum do którego warto wstąpić, chociażby po to żeby się trochę ochłodzić.
  • Catedral Metropolitana – Kolejny budynek to neoklasycystyczna katedra z neorenesansowymi i neobarokowymi wnętrzami. Tu znajdziemy także mauzoleum San Martina – wyzwoliciela Argentyny.
  • Casa Rosada – Różowy domek to chyba najbardziej charakterystyczny budynek mieszczący się na Plaza de Mayo. Pałac prezydencki, podobno swój kolor zawdzięcza niezwykłym nowinkom technologicznym XIX wieku. Mam na myśli wapno wymieszane z byczą krwią, co miało zapobiegać wnikaniu wody w elewację. Miałam szczęście, że pojawiłam się tu w weekend, bo właśnie wtedy można odwiedzać Casa Rosada. Ze względu na oficjalny charakter obiektu, zwiedzanie tylko z przewodnikiem.

Atrakcje turystyczne Buenos Aires

  • Ministerio de Hacienda y Finanzas Publicas – Opuszczając plac wybrałam uliczkę z budyniem, którego elewacja podobno pamięta pociski wystrzelone z samolotów w 1955 r. Niestety nic takiego tam nie dojrzałam.
  • Basilica of San Francisco – Dalej mijam, obecnie remontowany, ale całkiem ładny kolonialny kościółek.
  • Museo de la Ciudad – Następnie udaję się do Muzeum Miejskiego, którego skromne wejście niełatwo było dostrzec. Wnętrze niestety też nie zachwyca. No może parę fajnych fotek tu znajdziemy, jednak obiekt bardzo mały.
  • Historical Complex Cultural Manzana de las Luces – Czas na dawne jezuickie centrum kulturalne. Tu nastawiłam się głównie na zwiedzanie podziemnych korytarzy, jednak ze względu na jakiś event, obiekt dzisiaj nieczynny.
  • Convento Santo Domingo – Dalej miły, przyjemny kościółek, w którym możemy zobaczyć miejsce pochówku pomysłodawcy flagi narodowej Argentyny, niejakiego Belgrano.
  • Punta de la Mujer Abierto – Na dziś zobaczyłam już prawie wszystko co chciałam, teraz muszę się troszkę cofnąć za Różowy Domek. Moim celem jest sławny Most Kobiet. Ważny obiekt ze względów historycznych, jednak widokowo nie zrobił on na mnie żadnego wrażenia. Ale owszem, wygląda on ciekawie na tle wysokich biurowców. Jest to dość odmienny widok, po wcześniej podziwianej okolicy, jednak na kolana nie rzuca.

Atrakcje turystyczne Buenos Aires

  • Reserva Ecologica Costanera Sur – Po przejściu przez most, parę uliczek dalej zaczyna się rezerwat przyrodniczy. Znajdziemy tu fajną promenadę, unikalne gatunki roślin, a także w słoneczne dni podobno piękny widok na Urugwaj. U mnie jednak słońce zaszło i zaczęła się totalna ulewa, więc zobaczyłam raczej niewiele. Dlatego właśnie ciężko ocenić mi to miejsce. Wydaje mi się, że może to być bardzo urokliwy kawałek miasta, jednak pogoda na pewno ma na to decydujący wpływ.
Czas wolny

Dzień pierwszy zakończyłam wieczornym acroyogowym jamem w Parque Centinario. Jest to jeden z wielu parków Buenos Aires, gdzie mieszkańcy miasta lubią spędzać wolny czas. Ja byłam tu na tym, co najbardziej lubię, czyli acroyodze, jednak znajdziecie tu także inne, przeróżne formy aktywności oraz lenistwa. Każdy kawałek, każdego parku, zarówno w weekendy jak i wieczorami zajęty jest przez grupki ludzi spędzających miło czas z mate lub piwem w ręku. Warto do nich dołączyć.
Późniejszy wieczór także minął mi po argentyńsku, czyli na przyjacielskich rozmowach z dobrym winem i licznymi przekąskami.

Dzień drugi atrakcji turystycznych Buenos Aires
  • Palermo Soho – I tak, jak dzień pierwszy mnie nie zachwycił, tak drugi od razu zaczął się obiecująco. Od Plaza Cortazar do Plaza Italia przespacerowałam się cudownymi uliczkami. Ładne budynki, artystyczne murale, klimatyczne uliczki i masa straganów. Można tu kupić najróżniejsze rękodzieła, jak i kiczowate wyroby. Wszystko to tworzy niesamowitą atmosferę. Podobno dzielnica ta jest idealna na wieczornego drinka, tego nie wiem, jednak mnie bardzo zachwyciła o poranku.
  • Rosedal – Po artystycznych doznaniach wkraczam w zieloną cześć miasta. Wow, tu jest naprawdę zielono. Najpierw Ogród Botaniczny, potem zamknięty Eco Parque, który przez kraty też sprawiał fajne wrażenie, a następnie Ogrody Japońskie. Jednak to, co najbardziej zachwyca to Rosedal, cudowny Ogród Różany. Tu jest po prostu przepięknie. To koniecznie musicie zobaczyć, bo tak ładnie zaprojektowanego ogrodu dawno nie spotkałam.

Atrakcje turystyczne Buenos Aires

  • MALBA – Czas na zmianę dzielnicy. Po drodze mijam nowoczesne Muzeum Sztuki Latynoamerykańskiej. Ładny obiekt, wart odwiedzenia.
  • Floralis Generica – Dalej przechodzę obok Plaza Naciones Unidas, na którym znajdziemy symbol dzielnicy Recoleta – Floralis Generica. Ten ponad dwudziestometrowy stalowy kwiat miałam okazje obejrzeć z rozchylonymi płatkami (chyba). Podobno wieczorem je zamykam. Sama dzielnica Recoleta charakteryzuje się bogatymi domami i eleganckimi ulicami. Od razu widać, że przeniosłam się w trochę inny świat.
  • Cementario de la Recoleta – Recoleta słynie także z niezwykłego cmentarza. Duży ogrodzony teren, na którym znajdziemy grobowce wyglądające niczym małe domki. Mają okna, drzwi i schodki. Wszystkie strojnie ozdobione aniołami i innymi tego typu rzeźbami. Spoczywają tu prezydenci, zasłużeni wojskowi oraz inne sławne postacie Argentyny. Polskich nazwisk nie znalazłam, jednak spacer tutejszymi alejkami to naprawdę niezapomniane wrażenie.
Gdy pada deszcz …

Mimo, iż godzina jeszcze młoda, ja muszę zakończyć zwiedzanie w dniu dzisiejszym. Zaczęła się ogromna burza, przy której cmentarz wyglądał jeszcze bardziej oszałamiająco niż zwykle. W deszczu wróciłam do domu. Jednak wieczorem czekała mnie jeszcze jedna atrakcja miasta – tango. Pokazów tego tańca w Buenos Aires znajdziemy bardzo dużo. Tu ważne, żeby nie wybierać miejsca turystycznego, tylko poszperać głębiej. Co mogę polecić to milongi, czyli tangowe wieczorki. Przychodzimy do baru, gdzie w większości znajdziemy miejscowych, każdy się tu świetnie bawi popijając napoje alkoholowe, a przy okazji tańcząc właśnie tango. Jest na co popatrzeć, bo tańczą świetnie. Główną atrakcją będzie oczywiście pokaz, który podczas takiego wieczorku także się odbywa. Na pewno warto to przeżyć.

Dzień trzeci atrakcji turystycznych Buenos Aires
  • Mercado de San Telmo – Niedzielny spacer ulicą Defensa od Plaza de Mayo, aż po Plaza Dorrego, to coś co w Buenos Aires przeżyć trzeba. Cała ulica gęsto zastawiana straganami. To tutaj kupimy najtańsze pamiątki i to najrozmaitszego pochodzenia. Ku końcowi rynek zmienia się w targ staroci, tu może nic nie kupimy, ale zobaczyć to na pewno warto.

Atrakcje turystyczne Buenos Aires

  • Mural – Warto także na chwile oddalić się od straganów, żeby popodziwiać sławny mural przedstawiający parę tańczącą tango. Niby nic nadzwyczajnego, ale prezentuje się on całkiem ładnie. Obok możemy od razu zobaczyć Canto al Trabajo, czyli monument na cześć pionierów kolonizujących pampę.
  • La Boca – Z San Telmo do sławnej La Boki już tylko rzut beretem. Jednak pamiętajmy, że jest to właśnie ten niebezpieczny odcinek, na którym rządzi mafia, więc ryzykować spaceru nie warto. Tzn. kusiło mnie strasznie, żeby się tamtędy przejść, jednak strach o aparat fotograficzny wygrał z ciekawością i postanowiłam nie ryzykować. Tu mogłam wziąć autobus, jednak to nie w moim stylu, więc wybrałam spacer, ale na około. I tak trafiłam do ciekawej artystycznej dzielnicy. Na początku mijałam co prawda zwykłe blokowisko, czyli nic nadzwyczajnego, jednak potem zaczęły pojawiać się ładne domki z niesamowitymi malowidłami na elewacjach. Klimatu dodał fakt, że pewnie ze względu na niedzielne przedpołudnie, na ulicach była totalna pustka. Całkowity brak żywej duszy, tylko ja i spoglądające na mnie z malowideł postacie. Dla mnie super. W końcu jednak zaczęłam dostrzegać tłum ludzi, a obok tłum policjantów, wiedziałam już, że jestem w La Boce.

Atrakcje turystyczne Buenos Aires

  • La Bombonera – To właśnie w tej dzielnicy miasta urodził się Diego Maradona. Ja jestem tu żeby rzucić okiem na sławny żółto-niebieski stadion.
  • Caminito – Ostatnie moje kroki w Buenos Aires stawiam na słynnej kolorowej uliczce. Dawna dzielnica imigrantów, głównie Włochów, obecnie jest jedną z największych atrakcji miasta. Znajdziemy tu wiele sklepów z pamiątkami oraz barów, a każdy z nich chce nas przyciągnąć parą czule tańczącą tango. Wracając do Włochów, warto wspomnieć, że mieli oni ogromny wpływ na Buenos Aires. Możemy to dostrzec przede wszystkim w tutejszej kuchni. Na śniadanie przeważnie zjemy tu włoski, słodki chlebek, a na obiad zamiast argentyńskiego mięsa, po prostu pizzę.

Atrakcje turystyczne Buenos Aires

Ale gdzie jest to coś?

Z Buenos Aires wyjechałam z wielkim niedosytem. Czułam, że coś straciłam, coś mnie ominęło, nie zobaczyłam czegoś co zobaczyć powinnam. Niby widziałam najważniejsze zabytki i dzielnice, piłam mate w parku i oglądałam tango, ale jakoś czegoś mi brakowało. Czego? Do tej pory nie znam odpowiedzi na to pytanie.
Pytana o Buenos Aires zawsze twierdziłam, że to nic szczególnego, że takie tam zwykłe miasto, nie ma czym się zachwycać. Bo tak czuję i takie są moje wrażenia. Jednak jak teraz wam to wszystko opisuje, to myślę sobie, że hmm… przecież całkiem sporo widziałam i przeżyłam, więc może jednak nie było tak źle? A może po prostu muszę tam jeszcze wrócić i odnaleźć to, czego przy pierwszej i to tak krótkiej wizycie, nie udało mi zobaczyć.

grudzień 2017

 

Chcesz wiedzieć więcej na temat Ameryki Południowej? Zapraszam do odwiedzenia razem ze mną wspaniałych miejsc, które udało mi się tam zwiedzić – Ameryka Południowa.

  • Świetnie napisane ! Az chce się tam jechać! Super mama nadzieję że kiedyś odwiedzę 😍

    Pozdrawiam
    Zapraszam do siebie na nowy post 😉

  • Powiem jedno, każdy Twój wpis to 100 nowych inspiracji. Z jednej strony świetny opis atrakcji, z drugiej strony zdjęcia i kolory. Uwielbiam podróżować online z Tobą po Ameryce Południowej. Pozdrowienia i do usłyszenia!

    • Dziękuję 🙂
      Cieszę się, że w tej podróży nie jestem sama. Niedługo będą argentyńskie góry, mam nadzieję, że Ci się spodobają 🙂

      • W takim razie, CZEKAM ♡

  • Danuta Brzezińska

    Piekna podróż, zachwycaja kolory. Zdjecia bardzo ładne, musiało to byc wielkie przezycie zwiedzać takie miasto.

  • Ewelina Malina

    Uwielbiamy BA, to miasto zdecydowanie ma duszę :). Choć nie ukrywamy, że bardzo chcielibyśmy odwiedzić Patagonię, bo miasta bywają męczące.