Top 3 ekwadorskiej prowincji Cotopaxi

Top 3 ekwadorskiej prowincji Cotopaxi

Top 3 ekwadorskiej prowincji Cotopaxi

Cotopaxi jest prowincją niesamowitą, mającą wiele do zaoferowania turystom, jak i bardziej wymagającym podróżnikom. Jej stolica, czyli Latagunga jest całkiem niewielka, jednak jak to na ekwadorskie miasto przystało, jest ona dosyć klimatyczna. Można tu odpocząć, zrelaksować się spacerując tutejszymi uliczkami lub odpoczywając na ławeczce w jednym z miejskich parków. Wszystko jest tu dość schludnie i dobrze zorganizowane. Co jednak najważniejsze to przepiękny wulkan Cotopaxi, który widzimy w oddali. To właśnie on dodaje miastu niepowtarzalnego wdzięku. Oj jest na co popatrzeć. Wielki i dumny przygląda się nam z oddali.

Top 3 ekwadorskiej prowincji Cotopaxi

Top 3 ekwadorskiego prowincji Cotopaxi

1. Miasto Latacunga

Miasto może nie ma zbyt wiele atrakcji, jednak samo w sobie jest dość przyjemne i świetnie nadaje się jako punkt wypadowy w dalsze rejony prowincji. Gdy jednak nie mamy ochoty ruszać się nigdzie dalej, tu także jest co robić. W Latacunga odwiedzić możemy małe i niczym niewyróżniające się muzeum Casa de la Cultura lub nieco ładniejsze architektonicznie Casa de los Marqueses. Wstąpić wypada też na tutejsze Mercado. Zdecydowanie ominąć nie można Parque Vicente Leon, czyli głównego placu miasta, przyozdobionego elegancką La Catedral. Kawałek dalej znajdziemy Iglesia Santo Domingo, który także zobaczyć trzeba. Miejscem dla mnie obowiązkowym jest także punkt widokowy El Calvario. Znajduje się on bardzo blisko centrum i prezentuje świetny widok na miasto. Na koniec krótki spacer w największym z tutejszych parków La Laguna. Jak sama nazwa wskazuje, znajdziemy tam jeziorko, po którym można popływać wypożyczoną łódka. Warto dodać, gdyż mnie bardzo pozytywnie to zaskoczyło, że w wielu punktach w mieście dostępne jest bezpłatne WiFi.

Top 3 ekwadorskiej prowincji Cotopaxi

2. Laguna Quilotoa

Podobno najpiękniejsze jezioro wulkaniczne Ekwadoru. I tu, tak jak wszędzie, wszystko zależy jednak od okoliczności. Gdy ja miałam okazję oglądać to cudo, do najpiękniejszych wcale nie należało. Niebo było pochmurne, a laguna w tym świetle prezentowała się jak czarna nicość. Na dodatek było przeraźliwe zimno i wiał bardzo silny wiatr, który nie pozwalał mi wychylać zbytnio oczu zza kaptura. Jednak przyznaję, że nawet w tych okolicznościach, parogodzinny spacer dookoła Quilotoa był przyjemny i zdecydowanie warto było go odbyć.

Top 3 ekwadorskiej prowincji Cotopaxi

3. Wulkan Cotopaxi

Idealny stożkowaty kształt tego drugiego co do wielkości wulkanu Ekwadoru, czyni go po prostu pięknym. Och jakąż ja miałam na niego chrapkę. Dowiedziałam się jednak, że wejście na szczyt jest możliwe tylko z przewodnikiem, co skrupulatnie jest pilnowane i kontrolowane. Niestety taki przewodnik plus wypożyczenie sprzętu potrzebnego do tej wycieczki to wydatek, którego mój obecny budżet nie przewiduje. I tak mogłam jedynie z oddali spoglądać na to cudo. Można co prawda podejść tam samemu na pewną wysokość, żeby zobaczyć wulkan z bliska, jednak ja z tej przyjemności zrezygnowałam. Byłam na takim spacerze na wulkanie Chimboraza i zamiast zaspokoić moją potrzebę zobaczenia wulkanu z bliska, tylko rozbudziłam w sobie większą chęć na zdobycie jego wierzchołka.

czerwiec 2018

 

Chcesz zobaczyć całą moją dotychczasową przygodę z Ameryką Południową? Jeśli tak, kliknij tutaj. Gwarantuję, że warto.