Wrocław na weekend, czyli co zwiedzić w dwa dni

Wrocław na weekend

Wrocław na weekend, czyli co zwiedzić w dwa dni

Wrocław na weekend to idealny wybór. Jest to duże miasto z klimatem małego miasteczka i ciekawą historią w tle. Zaplanowanie dwóch dni we Wrocławiu jest dosyć proste, gdyż wszystkie najważniejsze turystyczne atrakcje tego miasta usytuowane są dość blisko siebie i zwiedzanie ich nie należy do bardzo wyczerpujących. Jest to przyjemny spacer ze zmieniającymi się widokami. Na wstępie zaznaczę też, że wszystko to, co zobaczyłam w ten weekend we Wrocławiu, można pewnie ogarnąć w jeden dzień. Jednak tym razem nie planowałam się spieszyć, a do tego pogoda mocno dała mi się we znaki.

Jaki jest ten nasz Wrocław

Wiele razy słyszałam, że Wrocław jest piękny i koniecznie trzeba go odwiedzić. Słyszałam też, że jest to jedno z najbardziej lubianych polskich miast przez obcokrajowców. No i tak trochę wstyd, że ja, jak do tej pory Wrocław znam tylko z obrazków, więc postanowiłam go odwiedzić. Autobusem dotarłam na miejsce parę minut po godzinie ósmej rano. Jest to świetna pora na pierwszy kontakt z miastem, gdyż na ulicach nie ma tłumów i można spokojnie oglądać, jak wszystko powoli się budzi.

Wrocław na weekend

Wrocław na weekend – plan na pierwszy dzień zwiedzania

  • Ulica Miernicza – Zwiedzanie zaczęłam od przedmieścia Oławskiego, a dokładnie od ulicy Mierniczej, na której czas stanął w miejscu. Urokliwe kamienice przeniosły mnie w przeszłość i wszystko byłoby jak z początku dwudziestego wieku, gdyby nie cała masa zaparkowanych ciasno samochodów, anteny satelitarne w każdym oknie i … kupy. Właśnie one sprawiły, że zamiast podziwiać bogato zdobione fasady, oglądałam nierówny chodnik, uważając na każdy krok. I tu duży minus dla Wrocławia. Jest zaśmiecony i zaniedbany. Często na mojej drodze napotykałam stertę śmieci i niemiłe niespodzianki pozostawione przez właścicieli psów.

Wrocław na weekend

  • Wzgórze Partyzantów – Dalej poszłam w stronę Parku Staromiejskiego. Dotarłam na wzgórze Partyzantów, skąd dowodzono obroną Twierdzy Wrocław w pierwszym okresie walk podczas oblężenia Festung Breslau. Tu niestety też wszystko jest zaniedbane. Park nad fosą zaśmiecony, a w drodze na wzgórze pełno butelek po różnych dziwnych trunkach. Natrafiłam też na monumentalną kolumnadę, która gdyby nie osiatkowanie i remont prezentowałaby się znakomicie.
  • Krasnoludkowa fontanna – Fontannę tą umieszczono w bardzo miłym i przyjaznym parku. Trafiłam akurat na dni Krasnala, więc park był pięknie przystrojony kolorowanymi balonami, poduszkami i małymi stolikami z kropkowanymi obrusami. Wszystko wyglądało słodko i uroczo.

Wrocław na weekend

  • Plac Teatralny – Ładny plac a tuż przy nim Opera. Są tu też ciekawe kamienice, które nie wyglądają już tak bogato, jak te na przedmieściach, ale za to kryją w sobie przepiękne wnętrza.
  • Kamienica Sachsów – Postanowiłam bliżej przyjrzeć się wnętrzu jednej z bardziej znanych tutejszych kamienic z lat 70-tych XIX wieku. Przechodząc wąskim korytarzem, dotarłam do niesamowitej klatki schodowej. Dalej niewielkie podwórze i dalsza część obiektu. Mieszkańcy podobno są przyzwyczajeni do odwiedzających, ale tego potwierdzić nie mogę, gdyż żadnego nie spotkałam. Kamienica ta to piękne miejsce warte odwiedzenia.
  • Narodowe Forum Muzyki – Interesujący budynek z przylegającym do niego wielkim placem i pałacowymi ogrodami.
  • Muzeum Miejskie (oddział Muzeum Historyczne) – W wyżej wymienionym Pałacu obecnie mieści się muzeum. Obiekt ten jest całkiem spory i posiada dość bogatą kolekcję. Oprócz malarstwa zarówno polskiego, jak i światowego można tu obejrzeć meble, instrumenty, przedmioty użytku codziennego, a także wiele więcej. Wg mnie zdecydowanie warto tu wstąpić.

Wrocław na weekend

  • Dzielnica Czterech Świątyń – Miejsce symboliczne, które dzięki umieszczeniu obok siebie świątyń różnych wyznań świadczy o niesamowitej tolerancji ich wyznawców. Ja jednak, zamiast zachwycać się świątyniami, jestem pod wrażeniem klimatu tutejszych uliczek, przy których chętnie by się usiadło i odpoczęło przez chwilkę.
  • Muzeum Militarne – Kolejny oddział Muzeum Miejskiego, gdzie także zgromadzona kolekcja mnie zachwyciła. Bogate zbiory broni umieszczone są na dość niewielkiej przestrzeni, ale robią niesamowite wrażenie. Do tego sala z hełmami oraz wystawa odznaczeń dopełniają całości. Zdecydowanie polecam.
  • Stare Miasto – Pora odwiedzić ścisłe centrum Wrocławia. Pierwsze kroki stawiam w stronę Rynku. Ogromna przestrzeń z dominującym na środku Ratuszem. Naokoło pełno urokliwych kamienic mieszczących restauracje, hotele i galerie. Na środku piękne sukiennice poprzecinane wąskimi uliczkami, w których znajdziemy najrozmaitsze knajpki i kafejki.

Wrocław na weekend

  • Kamienica Jasia i Małgosi – Po napawaniu się niezwykłym pięknem wrocławskiego rynku, udałam się do najmniejszych kamienic w mieście. Kamienicę Jasia obejrzałam także dokładnie od środka, zwiedzając przy okazji kolekcję prac oraz miejsce, gdzie tworzył Eugeniusz Get-Stankiewicz, znany wrocławski miedziorytnik klasy światowej.
  • Kościół Garnizonowy – Tuż za kamieniczkami Jasia i Małgosi znajduje się kościół, gdzie oprócz podziwiania samego wnętrza, możemy wejść na wieżę i spojrzeć na całe miasto z góry. Ja z tej przyjemności zrezygnowałam, gdyż w planach mam podobno znacznie lepsze widoki w następnym kościele.
  • Kościół Św. Marii Magdaleny – W tym kościele znajduje się Most Pokutnic (łączący wieże kościoła), z którego niby zrzucane były czarownice. Widoki bardzo ładne i co najważniejsze nieosiatkowane, jednak droga na mostek rozczarowuje. Z opisu, który gdzieś wcześniej przeczytałam, wynikało, że idąc do góry, będę mijać stare, umeblowane komnaty, a tu tylko puste pomieszczenia lub ewentualnie niezagospodarowane graciarnie.

Wrocław na weekend

  • Uniwersytet Wrocławski – Błąkając się starymi, klimatycznymi uliczkami, docieram do budynku uniwersytetu. Wraz z przyległym do niego placem wygląda on okazale i już mnie nie dziwi, że wszyscy go zachwalają. W środku też jest on niczego sobie, warto więc na spokojnie się tutaj rozejrzeć.
  • Wyspy – W drodze na most Uniwersytecki mijam Pomnik Powodzianki, dalej kładka i już jestem na pierwszej z wrocławskich wysp, czyli Wyspie Słodowej. Tu spaceruję pomiędzy kolejnymi wysepkami – Bielarską i Piaskową. Niesamowite miejsce z ogromnym potencjałem i cudownym widokiem na Stare Miasto. Jest to miejsce spotkań, koncertów i innych eventów, jednak tu Wrocław znowu mnie rozczarował. Zamiast zielonego serca miasta zobaczyłam raczej zaniedbane okolice. Trawa nie prezentuje się zbyt okazale, przestrzeń nie jest zagospodarowana i dodatkowo pojawiają się sterty śmieci.
  • Ostrów Tumski – Mijam zaniedbany Młyn Maria, który tylko czeka, żeby zrobić z nim porządek i żeby znowu mógł onieśmielać swoim wyglądem. Dalej Most Młyński, kościół Najświętszej Marii Panny z ruchomą szopką (obecnie zamkniętą w niedostępnym dla zwiedzających pomieszczeniu) i Most Tumski, który po nowomodnemu ocieka kłódkami zakochanych. Mijając kościół i pozamykane, podobno przepiękne ogrody docieram do centrum Ostrowa Tumskiego, czyli gotyckiej monumentalnej Katedry. Tu również można z wieży pooglądać całe miasto.

Wrocław na weekend

  • Krasnale – Jest godzina 15 i zaczyna ulewnie padać deszcz. Szybkim marszem spuszczając głowę i chroniąc oczy od deszczu, wracam do centrum. Dzięki temu dostrzegam całą gamę krasnali. Są one porozrzucane w różnych punktach miasta, ustawione w różnych pozach i z różnymi atrybutami. Każdy ma swoje imię i datę urodzenia. Wszystkie tworzą niesamowitą historię. Warto zwrócić na nie uwagę i chwilkę przyjrzeć się tym małym stworkom.
  • Wrocławskie Bary – Z powodu ulewy popołudnie poświęciłam na zwiedzanie wrocławskich barów. Jest ich tu cała masa. Od takich, do których możemy wejść na jednego po takie, gdzie zjemy królewski obiad. Są bary, puby, restauracje i kawiarnie, wszystko w najróżniejszych stylach. W tym mieście każdy znajdzie coś dla siebie, a jedyny problem to taki, które miejsce wybrać.

Wrocław na weekend

Wrocław na weekend – plan na drugi dzień zwiedzania

  • Panorama Racławicka – Największa atrakcja Wrocławia, czyli wielki relikt dziewiętnastowiecznej kultury masowej, który dzięki specjalnej perspektywie, oświetleniu i paru innym zabiegom przenosi nas w samo centrum zwycięskiej bitwy pod Racławicami. Miejsce to powinien zobaczyć każdy i pewnie każdy ogląda, bo są tu tłumy. Bilet należy kupić z wyprzedzeniem, a najlepiej zarezerwować przez Internet.

Wrocław na weekend

  • Muzeum Narodowe – Niesamowity budynek, który zasługuje na większą uwagę niż muzealne eksponaty. Jego fasada cała porośnięta roślinnością wygląda zjawiskowo.
  • Most Grunwaldzki – Kolejny ciekawy tego typu obiekt we Wrocławiu. Ilość mostów w tym mieście jest naprawdę duża, każdy w innym stylu co mocno dodaje im uroku. Warto choćby na chwilę zatrzymać się i zastanowić nad ich urodą. Następnie mijam Politechnikę oraz Śluzę Szczytniki i wkraczam na kolejny piękny most – Zwierzyniecki.
  • Park Szczytnickiego – Idąc wzdłuż Zoo, dochodzę do parku Szczytnickiego – największego parku Wrocławia. Tu na wstępie podziwiam wysoką na 96 metrów iglicę. Obecnie niestety iglica nie robi żadnego wrażenia, bo zamiast dumnie stać, leży za płotem i czeka na konserwację.
  • Pawilon Czterech Kopuł – Obiekt mieszczący w swoich wnętrzach Muzeum Sztuki Współczesnej. Dzieła znanych twórców świetnie prezentują się w białych, przestronnych wnętrzach, które tworzą dla eksponatów idealne tło. Pawilon ten jest niesamowity i od razu po wejściu do niego poczułam, że mój umysł przyjemnie otworzył się na prezentowaną tu sztukę.

Wrocław na weekend

  • Hala Stulecia – Tuż za pawilonem znajduje się ważny dla Wrocławia obiekt. Hala z początku XX wieku, która nadal prezentuje się okazale.
  • Fontanna – Największa atrakcja w okolicy, czyli ogromna multimedialna fontanna, która co godzinę prezentuje kolorowy taniec do innej melodii. Warto pospacerować pod pergolami przez park aż do Ogrodów Japońskich. Miejsce podobno niesamowite, jednak mi trudno dostrzec jego urok. Podejrzewam, że przy dobrej pogodzie prezentuje się jednak znacznie lepiej niż w dzisiejszy pochmurny dzień.
  • Kładka Zwierzyniecka – Na powrót do centrum wybieram drugi brzeg rzeki. Żeby się do niego dostać, muszę cofnąć się do mostu Zwierzynieckiego i dalej nabrzeżem przyozdobionym w różne knajpki udać się na kładkę Zwierzyniecką. Kładkę polecam bardzo, bo roztacza się z niej cudny widok na rzekę i okolicę. Natomiast nabrzeże jest kolejnym miejscem brudnym, zaśmieconym i żal patrzeć jak potencjał kolejnego punktu się marnuje. Jednak pocieszające jest to, że tak blisko centrum pozostają jeszcze dzikie, niezabudowane tereny.
  • Hydropolis – Nowoczesne muzeum o wodzie. Co w nim jest, tego się dziś ode mnie nie dowiecie. Okazało się, że bilet tu trzeba zakupić z wyprzedzeniem, dlatego biorąc pod uwagę cenę biletu i jego szybkie zniknięcie, musi tu być coś ciekawego.
Jak było we Wrocławiu

Niestety było deszczowo, jednak czego innego mogłam się spodziewać pod koniec września. Mimo to Wrocław mnie zauroczył i pomimo śmieci i słabego zagospodarowania terenów zielonych uważam, że jest piękny i ma ogromny potencjał. Weekend we Wrocławiu zaliczamy więc do bardzo udanych. W natłoku wielu zabytków dużych miast na ogół nie mam czasu na odwiedzanie wielu barów i kawiarni, tym razem było jednak inaczej. Mój pobyt we Wrocławiu był bardzo zrównoważony i na pewno szybko do tego pięknego miasta powrócę.

wrzesień 2016

 

Chcesz zobaczyć inne polskie miasta, które odwiedziłam? Jeśli tak, kliknij tutaj. Gwarantuję, że warto.