Zimowe zwiedzanie Poznania ze świątecznym jarmarkiem w tle

Zimowe zwiedzanie Poznania

Zimowe zwiedzanie Poznania ze świątecznym jarmarkiem w tle

Długie wieczory, mróz za oknem i ciepła domowa atmosfera, to wszystko powoduje, że nie w głowie mam całodzienne włóczenie się ulicami miast, a jak już myślę o wyjeździe to tylko tym do ciepłych krajów. Jednak, jak to bywa pod koniec roku, urlopu brak, więc pozostają mi tylko wyjazdy weekendowe. Właśnie takie zimowe weekendy są najlepsze na tak zwany city break, czyli krótki wypad na zwiedzanie miasta. Można upolować tani bilet lotniczy i polecieć do jakiegoś cieplejszego zakątku Europy, jednak czasem lepiej jest działać spontanicznie. Można np. wsiąść w autobus i wyruszyć do jednego z pięknych polskim miast, łącząc zwiedzanie z niesamowitym klimatem świątecznych jarmarków.

Zimowe zwiedzanie Poznanie

Przyznam szczerze, że wcześniej jakoś o zwiedzaniu Poznania nie myślałam. Gdy jednak miałam wolny weekend i sprawdziłam różne opcje, okazało się, że jeden dzień w Poznaniu pasuje mi idealnie. Autobus przyjeżdża do miasta o godzinie 8 rano. Jest to idealna pora, żeby zacząć zwiedzanie. Odjazd następnego dnia o godzinie 11, czyli jeszcze nawet zdążę się wyspać po nocy spędzonej na świątecznych jarmarkach. Koszt autobusu w obie strony to niecałe 20 zł. Postanowiłam, że jadę. Poznań przywitał mnie pięknym słońcem, jednak nie cieszyłam się nim zbyt długo, bo tuż po chwili niebo zaciągnęło się chmurami i tak już pozostało do końca mojego pobytu. Temperatura jednak utrzymywała się w okolicach -2 stopni, więc na spacery było całkiem przyjemnie.

Zimowe zwiedzanie Poznania

Plan na jednodniowe zwiedzanie Poznania

  • Ulica Św. Marcin 69 – Jedna z perełek poznańskiej secesji, czyli kamienica autorstwa Oskara Hoffmanna, wyróżniającą się perfekcją wykonania każdego artystycznego detalu. Warto tu także zajrzeć na podwórko, które wprowadza w ciekawy poznański klimat.
  • Plac Mickiewicza – Ładny plac, na którym uwagę zwraca Pomnik Ofiar Czerwca 1956.
  • Dzielnica Zamkowa – Dzielnica zaprojektowana na początku XX wieku w celu podkreślenia niemieckiego charakteru miasta. Zwiedzanie jej zaczynam od Zamku Cesarskiego, potężnej neoromańskiej budowli zbudowanej w latach 1905-10 dla cesarza Wilhelma II. Warto wiedzieć, że to właśnie tu pracowali naukowcy, którzy złamali kod Enigmy, a w czasie drugiej wojny światowej, rezydował tu sam Hitler, dla którego przebudowano wszystkie wnętrza. Obecnie w zamku mieści się centrum Kultury Zamek oraz wiele innych instytucji. Miło jest odbyć spacer zamkowymi korytarzami i popodziwiać widok z zamkowego tarasu. Większość korytarzy i holi jest tu ogólnodostępna i robi naprawdę fajne wrażenie.

Zimowe zwiedzanie Poznania

  • Ulica Fredry – Po kolei oglądam zadbane XIX-wieczne budowle. Na początek Teatr Wielki, który niegdyś był filią Opery Berlińskiej, następnie Collegium Maius, którego okazały gmach to dawna siedziba pruskiej Komisji Kolonizacyjnej. Budynek obecnie użytkowany jest przez Uniwersytet.
  • Ulica 27 Grudnia – Tu warto zwrócić uwagę na Teatr Polski, a na końcu ulicy można dostrzec także gmach Biblioteki Uniwersyteckiej.
  • Plac Wolności – To właśnie tutaj mieszczą się budki świątecznego jarmarku, ale o tym później. Przy placu znajdują się też kolejne okazałe budynki. Mamy tu Tatr Miejski, Hotel Bazar, Muzeum Narodowe oraz Bibliotekę Raczyńskich. Wszystkie obiekty ładnie odrestaurowane.

Zimowe zwiedzanie Poznania

  • Makiety Dawnego Poznania – Jak się okazało, makiety są tu dwie: Dawnego Poznania oraz Grodu Pierwszych Piastów. Wstęp na każdą z nich płatny oddzielnie po 16 zł i każdy pokaz trwa aż 27 minut. Niestety na obie makiety nie mam wystarczająco czasu, dlatego wybieram tylko tą drugą przez tutejszego pana polecaną, bo zrobioną w lepszej nowszej technologii. Zdecydowanie warto było tu przyjść. Zobaczyłam dopracowany w każdym szczególe gród, wybudowany za czasów Mieszka Pierwszego. Zwiedzanie tych okolic dopiero przede mną, więc fajnie zobaczyć najpierw jak to kiedyś wyglądało a wyglądało naprawdę imponująco. Do tego wysłuchałam kawałka historii, która niestety z czasów szkolnych nie za bardzo została mi w pamięci, więc dobrze ją sobie trochę przypomnieć.
  • Zamek Królewski – Niedaleko (mam wrażenie, że tu wszędzie jest blisko), bo tuż za rogiem znajduje się niewielkie wzniesienie zwane górą Przemysła. Na tym wzniesieniu mamy Zamek Królewski, w którym rezydował król polski Przemysł II (zanim został zamordowany w 1296 roku). Obecnie mieści się tu Muzeum Sztuk Użytkowych. Dla turystów dostępna jest tylko jedna sala, jednak ja nie przyszłam tu zwiedzać muzeum, tylko podziwiać widoki z zamkowej wieży. Z powodu dość dużych mgieł nie dostrzegłam wszystkiego, ale i tak było warto, bo widok miasta z góry to obowiązkowy punkt każdego zwiedzania. Zdecydowanie polecam to miejsce i nawet przy nie najlepszej pogodzie nie wolno go pomijać.

Zimowe zwiedzanie Poznania

  • Stare Miasto – W drodze na Stare Miasto zwracam uwagę na czerwoną kostkę brukową, którą w Poznaniu oznaczono przebieg dawnych murów miejskich. Dochodzę do Rynku i tu moje pierwsze rozczarowanie Poznaniem. Na samym środku widzę dwie ohydne kamienice. Od razu nasuwa się pytanie, co to tu robi i kto na to pozwolił? Tłumaczę sobie, że to pewnie relikt PRL-u, ale czemu tego jeszcze nie zburzono? No więc podobno nie wiedziano, jak te budynki w dawnych czasach wyglądały, ale wiadomo było, że tu były, więc wybudowano cokolwiek. W owych dwóch paskudztwach mieści się między innymi Wielkopolskie Muzeum Wojskowe oraz Galeria Miejska Arsenał. Poza tym czymś rynek wygląda przepięknie. Harmonijne, kolorowe kamienice świetnie komponują się z budynkiem Ratusza. Uwagę zwracają też różne rzeźby i detale architektonicznie, których do podziwiania jest tu całkiem sporo. Miejsce niemal magiczne.

Zimowe zwiedzanie Poznania

  • Muzeum Rogala – Najważniejsze muzeum w mieście Poznań. Trzeba tu być na konkretną godzinę, bo wbrew nazwie nie ma tu żadnych eksponatów, ale jest ponad półgodzinny pokaz, na którym nauczymy się jak robić Świętomarcińskie Rogale. Całe show prowadzone w zabawny sposób bardzo mi się spodobało. Wiem już też, jak uzyskać oryginalny kształt tego przysmaku. Na koniec niespodzianka w postaci Dyplomu, który był dużą atrakcją zwłaszcza dla dzieci oraz kawałek rogala do spróbowania, z czego większą radochę mieli dorośli. Zdecydowanie jest to kolejne miejsce must see Poznania.

Zimowe zwiedzanie Poznania

  • Kościół Fara – Jest to ważne do zobaczenia miejsce znajdujące się w okolicy rynku. Z zewnątrz ładnie odnowiony i świetnie wkomponowany obiekt. To, co jednak zobaczyłam w środku przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Pomimo iż widziałam już wiele kościołów na całym świecie, to takiego przepychu chyba jeszcze niedane mi było zobaczyć. Kościół ten jest cały w marmurach i wszędzie ocieka złotem. Przestronne wnętrze w charakterze rzymskiego baroku emanuje mega bogactwem. Odrestaurowanie tego przybytku i przywrócenie mu dawnej świetności kosztowało niemało, bo aż 7,5 mln złotych. Część pieniędzy dała Unia, a na resztę kościół wziął kredyt, którego spłata miesięcznie wynosi 24 tys. zł. Oczywiście spłacać nie jest łatwo, więc kościół prosi wiernych o wsparcie. Przyznam, że nie rozumiem, po co wkładać, aż tak olbrzymią kwotę w budynek, który przecież ma służyć do modlitwy, a nie do podziwiania go. Wyobrażam sobie, ile głodujących dzieci można nakarmić za te pieniądze. Jednak jak widać, mojego myślenie nie podzielają polscy katolicy.
  • Ostrów Tumski – Została mi jeszcze do obejrzenia najstarsza część miasta. To właśnie tu w IX wieku powstała pierwsza osada. Miejsce to wybrano ze względu na łatwość jego obrony, gdyż otoczone jest licznymi rozlewiskami. Gród okalany potężnymi murami rozwijał się wraz z rozwojem chrześcijaństwa, niestety mimo świetnej konstrukcji obronnej w 1038 roku został zniszczony podczas najazdu czeskiego przez księcia Brzetysława. Obecnie najważniejszym obiektem jest tu Katedra św. Piotra i Pawła. Gotycka forma z renesansowymi szczegółami wewnątrz swoje początki miała już w 968 roku. Warto tu przyjść, by oprócz katedry zobaczyć prawdziwy grób Mieszka I i Bolesława Chrobrego. Wejście do podziemi jest zamknięte i żeby móc się do niego dostać trzeba odnaleźć miłego pana kościelnego, który bezpłatnie udostępni nam klucz.

Zimowe zwiedzanie Poznania

  • Genius loci – W okolicy mamy także parę innych obiektów, do których warto zajrzeć. Na początek odwiedzam rezerwat archeologiczny. Niewielki obiekt, w którym najpierw oglądam film opisujący historię okolicy i szczegóły budowy muru obronnego, a następnie schodzę do podziemi, gdzie ów mur mogę dokładnie obejrzeć. Oglądam tu makietę prezentującą jego poszczególne warstwy, a potem przyglądam się pozostałością oryginalnego muru. Trzeba przyznać, że tamtejsi budowniczowie mieli całkiem ciekawe pomysły i świetnie sobie z zadaniem budowy muru poradzili.

Zimowe zwiedzanie Poznania

  • Interaktywne Centrum Historii Ostrowa Tumskiego – Kawałek dalej znajduje się dużo większy obiekt o nowoczesnej i całkowicie odmiennej od okolicznych budynków budowie. Tu także poznaję historię budowy Ostrowa i jego późniejsze dzieje. Wszytko to w super nowoczesnych salach i na multimedialnych prezentacjach. Zwiedzanie odbywa się tu z audio przewodnikiem i zajmuje prawie godzinę. Miejsce warte odwiedzenia, ale tylko pod warunkiem, że lubimy tego typu wystawy. Jest tu także wiele sal zadedykowanych dla dzieci, gdzie gwarantuję, że nie będą się one nudzić.
  • Śródka – W zimie oprócz tego, że jest zimno, całkiem szybko zachodzi nam także słońce. Dlatego właśnie kolejną i ostatnią na dziś atrakcję oglądałam po ciemku, co zdecydowanie także miało swój urok. Dzielnica Śródka okazała się przyjemnie oświetlona z dużą ilość przytulnych knajpek sprawiających bardzo pozytywne i przytulne wrażenie. Centralna cześć to rynek Śródecki, na którym dawniej, właśnie w środy odbywał się targ. Na środku Rynku znajduje się gotycki kościół św. Małgorzaty, niestety jak większość kościołów katolickich poza godzinami mszy zamknięty.

Zimowe zwiedzanie Poznania

  • Na tym skończyłam jednodniowe zwiedzanie Poznania. Plan wykonałam w 95 %, gdyż niestety zabrakło mi czasu na zobaczenie Cytadeli z Muzeum Militarnym. No cóż, mam przynajmniej powód, żeby do Poznania wrócić. Na dziś pozostało mi jeszcze nocne zwiedzanie świątecznych jarmarków.

Świąteczne poznańskie jarmarki

W Poznaniu mamy dwa świąteczne jarmarki. Pierwszy z nich znajduje się na Placu Wolności. Atmosfera jest tu bardzo przyjazna. Dużo budek sprzedających najróżniejsze rzeczy, mała scena z lekko fałszującymi kolędy dziećmi, karuzela i wiele świecidełek. Uwielbiam takie klimaty. Jednak zanim zacznę oglądanie występów i pamiątek, udaję się po tradycyjny świąteczny napój, który w ręce trzyma tu każdy przechodzień. Z tym magicznym napojem w dłoniach od razu robi mi się ciepło i przyjemnie, jednak po paru łykach szybko przypominam sobie, że przecież ja nie cierpię grzanego wina, no ale czego się nie robi dla odpowiedniej atmosfery. Tradycyjnie, jak na każdym jarmarku tu także możemy zakupić wiele przysmaków. Są oczywiście rogale, kiełbasy, wielkie pajdy chleba ze smalcem i czekolada. Jest też budka z polskimi specjałami, czyli bigosem w roli głównej oraz pierogami. Ja na kolejnym straganie wypatrzyłam coś dla siebie. Grillowany oscypek, przepyszny.

Zimowe zwiedzanie Poznania

Z kubeczkami wina w ręku (jakoś tak opornie mi ono szło) udaję się na drugi jarmark, czyli ten na Rynku. Wszystkie stoiska tutaj są takie same jak na poprzednim jarmarku, więc szybko go obchodzę, rozglądając się za miłą knajpką na resztę wieczoru. A wybór jest naprawdę olbrzymi. Oprócz wielu restauracji i kawiarni jest też cała masa różnych barów. Ceny także są przyzwoite, więc zdecydowanie jest gdzie pójść. I tak minął mi uroczy wieczór w wielkopolskim Poznaniu.

Jak było w Poznaniu

Od samego początku Poznań wywarł na mnie duże wrażenie. Przyznam się, że niewiele wcześniej wiedziałam o tym mieście i totalnie nie spodziewałam się takiego klimatu. Cisza, spokój, nikt nigdzie nie goni, tak jakby czas płynął tu wolniej. Wobec Poznania nie miałam żadnych oczekiwań i może też dlatego, aż tak bardzo mi się spodobał. Jest to świetne miejsce na miłe spędzenie weekendu, odpoczynek od zgiełku dużych miast i spokojne spacery klimatycznymi uliczkami Starego Miasta. Jest tu bardzo magicznie i pewnie duża w tym zasługa pory roku, w którą odwiedziłam to miasto. Zdecydowanie, jeśli nie masz planu na zimowy weekend, to śmiało ruszaj do Poznania, a na pewno nie pożałujesz. Leniwe zwiedzanie plus świąteczny jarmark to bardzo dobre połączanie. Polecam.

grudzień 2016

 

Chcesz zobaczyć inne polskie miasta, które odwiedziłam? Jeśli tak, kliknij tutaj. Gwarantuję, że warto.