Czemu kubańskie Holguín tak mi się spodobało

Kubańskie Holguín

Czemu kubańskie Holguín tak mi się spodobało

Miasto Holguín to już szóste miejsce, jakie odwiedziłam na Kubie. Pierwszy raz jednak zalazłam takie, które oferowało, całkiem przyzwoite warunki do codziennego funkcjonowania. Miasto jest ładne i posiada wiele przestronnych placów, które są naprawdę miłą odmianą po długim krążeniu wąskimi uliczkami. Do tego jest parę punktów widokowych i tylko godzinka drogi na plażę. W okolicy pełno jest też natury, w której można miło spędzić czas. Natomiast w samym centrum nie brakuje muzyki na żywo i miejsc na wypicie mocnego kubańskiego drinka.

Kubańskie Holguín

W Holguin pożegnałam się także ze wstrętnymi ulicznymi pizzami i bułkami, gdyż pełno w tym mieście restauracji, które w tej samej cenie co uliczna przekąska oferują normalny obiad. Stół z obrusem i serwetką, pan w garniturze i menu. No dobra, może i połowa pozycji z tego menu nie jest dostępna, ale jednak pozwoliło mi to zrezygnować ze śmieciowego jedzenia i zacząć jadać obiady i kolacje w prawdziwych kubańskich restauracjach.

Kubańskie Holguín

Za średniej wielkości porcję ryżu z kurczakiem i ogórkiem, płaciłam około 2 zł. Raz zamówiłam zupę z kurczakiem i makaronem za złotówkę, a kolejnym razem skusiłam się na kawałek jagnięciny ze smażonym bananem za około 3 zł. Może nie były to najlepsze rzeczy, jakie w życiu jadłam, ale jak na kubańskie warunki i tutejsze ceny, to było super.

Kubańskie Holguín

Co mi w Holguín przeszkadzało

Holguín nie jest zbyt turystycznym miejscem, wiec mieszkańcy nie są też do nich szczególnie przyzwyczajeni. Wiele razy siedziałam na różnych placach miasta i zastanawiałam się, gdzie podziali się ci wszyscy turyści. Tak wiec z braku innych Europejczyków, Kubańczycy na ulicach Holguín zaczepiali mnie znacznie częściej niż w innych miejscach. Nie były to jednak oferty z wycieczkami, w większości proponowano mi małżeństwo lub grzecznie oznajmiano, że tak po prostu szukają europejskiej dziewczyny. Gdy informowałam ich, że mam chłopaka, od razu odchodzili. Miło z ich strony, że bardzo się nie narzucali, jednak mimo to ich zachowanie uważam za dość dziwne.

Kubańskie Holguín

Co zwiedzać w Holguín

Holguín nie jest turystycznym miastem, w którym spaceruje się od muzeum do muzeum, lecz mimo to ma swój nieodparty urok. Jedyne tutejsze muzeum, jakie miałam ochotę zobaczyć to Museo de la Clandestinidad, niestety obecnie remontowane. Udałam się więc na piękny spacer deptaniem wzdłuż 5 miejskich parków.

Kubańskie Holguín

Parque Julio Grave de Peralta nie jest zbytnio ciekawy. Następny Parque Calixto García to główny plac miasta, gdzie zawsze przesiaduje wiele osób. Najbardziej uroczy jest Parque San José z małym klimatycznym kościołem San José. Dalej jest Parque Infantil, gdzie obok placu zabaw dla dzieci, większą część parku w ciągu dnia zajmują uczniowie z pobliskiej szkoły. Ostatni z parków Parque Los Caballitos nie oferuje nic ciekawego, jednak parę przecznic za nim znajdziemy początek schodów prowadzących na świetny punkt widokowy.

Kubańskie Holguín

Loma de la Cruz to punkt widokowy, do którego prowadzi cały szereg stopni. Wejście tu w pełnym słońcu kosztowało mnie wiele kropel potu, jednak zdecydowanie było warto. Piękny widok na miasto i okoliczne wzgórza, a do tego świetne miejsce na chwilę wytchnienia i podumania nad swoją egzystencją. Jest to punk obowiązkowy do odwiedzenia.

Kubańskie Holguín

Okolice miasta Holguín
  • Gibara – Na krótką wycieczkę warto wybrać się do nadmorskiej miejscowości Gibara. Znajdziemy tam małe, spokojne miasteczko o uroczej architekturze. Jest tam też mały fort Bateria Fernando VII, Plaza de la Cultura z dostępem do wi-fi oraz główny plac miasta Parque Calixto Garcia z kościołem. Podobno turystów interesuje też odwiedzenie jednej z tutejszych jaskiń, ja jednak po tych z Vinales z tej atrakcji zrezygnowałam.

Kubańskie Holguín

  • Mirador de Mayabe – Na krótką wycieczkę świetnie nadaje się także Dolina Mayabe. Jest tam jezioro i punkt widokowy, przy którym znajdziemy restauracje i inne turystyczne atrakcje.
  • Guardalavaca – Jeśli macie ochotę na jedną z najpiękniejszych kubańskich plaż, koniecznie musicie pojechać do Guardalavaca. Znajdziecie tam także liczne hotele z bogatą turystyczną ofertą. Tuż przed Guargalava znajduje się inne znane miejsce, oferujące wycieczki statkiem do Seaquarium, gdzie ogląda się delfiny. Tam jednak nie dotarłam, więc wam o tym nie opowiem. Jeszcze wcześniej natomiast jest kolejna piękna plaża Playa Pesquero. Jest ona mniej uczęszczana od tej w Gualdaravaca, więc może warto wziąć ją pod uwagę.
  • Wodospady – Cała prowincja Holguín posiada także wiele wodospadów. Najsławniejszym z nich jest Salto de Guayabo. Można do niego dotrzeć z wycieczką lub na własną rękę. Jest to jednak bardzo długa, raczej dwudniowa podróż, gdyż najpierw trzeba się dostać do miejscowości Mayari, a dopiero potem poszukać transportu do Guayamo.

listopad 2018

A może chcesz zobaczyć moją dziesięciomiesięczną przygodę z Ameryką Południową? Jeśli tak, kliknij TUTAJ. Gwarantuję, że warto.
Zapraszam także na wizytę w moim ulubionym kraju, czyli Meksyku. Żeby błyskawicznie się tam przenieść, kliknij TUTAJ