Czy warto jechać do Belmopan, stolicy państwa Belize

Czy warto jechać do Belmopan

Czy warto jechać do Belmopan, stolicy państwa Belize

Belmopan, stolica państwa Belize jest najmniejszą stolicą kontynentalnej Ameryki. Jednocześnie jest trzecim co do wielkości miastem Belize i jedną z najnowszych stolic świata. Założono ja w 1970 roku, jako tak zwane planowane miasto. Umieszczono je na płaskim terenie, z daleka od strefy huraganowej kraju. Może właśnie dlatego miasto jest takie nijakie i nie wyróżnia się niczym szczególnym.

Czy warto jechać do Belmopan

Jakie jest Belmopan

Generalnie państwo Belize jest nizinne i zielone. Tutejsze tereny są naprawdę ładne, a bujna wszechogarniająca kraj roślinność tworzy niesamowity klimat. Taka też jest stolica tego kraju. Wszędzie są łąki, krzaki i drzewa, a skromna niska zabudowa ładnie się w to wszystko wkomponowuje. Domki są małe i dobrze rozplanowane. Na ulicach pustki, ciężko jest tu kogoś spotkać, co przy tej gęstości zaludnienia nie jest niczym dziwnym. Belmopan w niczym nie przypomina innych latynoskich miast, tak samo zresztą, jak całe Belize. Mam wrażenie, że totalnie przeniosłam się na inny kontynent.

Czy warto jechać do Belmopan

Co zwiedzać w Belmopan

Belmopan w niczym nie przypomina stolic, jakie znamy z innych krajów. Ponieważ jest to nowe miasto, nie ma tu żadnych zabytków, ani atrakcji turystycznych. Ważne budynki wyglądają jak zwykłe obiekty mieszkalne, no może poza jednym. Budynek Zgromadzenia Narodowego miał przypominać świątynię prekolumbijską Majów. No cóż, wydaje mi się, że coś architektowi nie wyszło. Tak więc poza zobaczeniem wyżej wymienionego obiektu i leniwymi spacerami osiedlowymi uliczkami, więcej atrakcji tu nie znajdziecie.

Czy warto jechać do Belmopan

Czy warto jechać do Belmopan

Do Belmopan zdecydowanie nie warto jechać, chyba że dysponujecie nadmiarem czasu. Miasto to nie oferuje turystom nic interesującego. Owszem, ciekawy jest tutejszy konspekt urbanistyczny i po wszystkich latynoskich krajach, jakie widziałam, jest to miła odmiana. Jeden hotel w mieście oferuje nawet jakieś wycieczki, jednak tutejsze ceny powalają. Miałam ochotę odwiedzić Actun Tunichil Muknal, niestety miejsce to jest terenem prywatnym i samemu zwiedzać go nie można. Czterogodzinna wycieczka natomiast kosztuje około 110 USD. Trochę przesadzili. Tak więc po odwiedzeniu ruin Xunantunich znajdujących się w pobliżu granicy z Gwatemalą, proponuję od razu udać się do Ciudad de Belize lub zatrzymać na chwile w San Ignacio, które samo w sobie ma ciut więcej do zaoferowania niż Belmopan.

październik 2018

 

A może chcesz zobaczyć moją dziesięciomiesięczną przygodę z Ameryką Południową? Jeśli tak, kliknij TUTAJ. Gwarantuję, że warto.
Zapraszam także na wizytę w moim ulubionym kraju, czyli Meksyku. Żeby błyskawicznie się tam przenieść, kliknij TUTAJ.